Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła do PKO BP o dokumenty związane z prowadzonym od miesiąca śledztwem dotyczącym informatyzacji banku. Śledztwo jest prowadzone od 19 lipca. Minister koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann mówił, że podejrzenie dotyczy narażenia banku na "szkodę majątkową wielkich rozmiarów, w kwocie nie mniejszej niż 4 mln zł". Jedna z gazet napisała, że służby specjalne sprawdzają kontrakt zawarty przez PKO BP w 2005 r., kiedy chciano rozbudować o nowe funkcje system zainstalowany w banku przez firmę ComputerLand. Jak podała gazeta, ComputerLand oszacował koszt zmian na 16,5 mln zł: "szefowie Centrum Informatycznego PKO BP nie zdecydowali się jednak na tę ofertę, ale, bez przetargu, wybrali propozycję droższą, przygotowaną przez konsorcjum, w skład którego wchodziła firma Sun Microsystem i Asseco Poland (jest kontrolowana przez grupę Prokom, należącą do Ryszarda Krauzego), które wystawiły rachu- nek na 20,5 mln zł". Przedstawiciele Sun

Microsystem zapewniają, że wartość kontraktów

była niższa niż

16,5 mln zł.

PAP