Reklama

USA zwolnią, a stopy nie drgną?

Tempo wzrostu gospodarki USA w II kwartale skorygowano w górę do 2,9 proc., ale we wrześniu Fed raczej nie podniesie stóp procentowych

Publikacja: 31.08.2006 08:47

Właśnie na to liczyli wczoraj gracze giełdowi, którzy zdecydowali się na kupno akcji amerykańskich spółek. Jednak po pierwszej godzinie handlu w Nowym Jorku ich przewaga była niewielka, a zwyżki indeksów symboliczne.

Ekonomiści prawie trafili

Gospodarka Stanów Zjednoczonych w II kwartale tego roku rozwijała się szybciej niż to wynikało z pierwszych szacunków. W tym okresie produkt krajowy brutto USA zwiększył się o 2,9 proc., a nie o 2,5 proc., jak obliczono wstępnie przed miesiącem. Tempo bogacenia się Ameryki było bliskie ostatnim oczekiwaniom ekonomistów, którzy prognozowali 3-proc. dynamikę. We wrześniu będzie kolejna korekta.

Za duże zapasy

Jednak w kolejnych kwartałach spodziewane jest dalsze zwalnianie tempa wzrostu PKB (wartość wytworzonych dóbr i usług), po siedemnastu podwyżkach stóp procentowych w okresie dwóch lat. W I kwartale wzrost wynosił 5,6 proc.

Reklama
Reklama

Na możliwość pogorszenia koniunktury wskazuje spadek wskaźnika nastrojów konsumentów i prawdopodobieństwo zmniejszenia przez nich tempa zwiększania wydatków. Słabnie też rynek nieruchomości, rośnie liczba niesprzedanych domów. Niepomyślnym sygnałem jest ograniczanie produkcji w zakładach przemysłowych, które chcą się pozbyć większych niż prognozowano zapasów. Richard deKaser, ekonomista National City w Cleveland, spodziewa się, że w III kwartale spowolnienie będzie bardziej wyraźne. - Coraz szybciej pogarsza się sytuacja na rynku domów, a wzrost zapasów stwarza firmom mniejsze możliwości ekspansji niż sądziliśmy - twierdzi DeKaser.

Wyższe dochody

Na dobrych stronach skoncentrował się Bruce Kasman, ekonomista JPMorgan Securities. Jedną z nich jest wyższy niż policzono wcześniej wzrost płac. Różnica wyniosła 100 miliardów dolarów na korzyść pracobiorców. - To pokazuje, że chociaż tempo wzrostu słabnie, gospodarka zapewnia zrównoważony przyrost dochodów - tłumaczy Kasman, który uważa, że dzięki temu bez zbyt wielkiego bólu uda się przetrwać gorszy okres.

Inflację (bez żywności i energii) w II kwartale oszacowano na 2,8 proc., wobec 2,1 proc. w poprzednim kwartale. Amerykański bank centralny ma nadzieję, że tempo wzrostu cen będzie słabło. Z opublikowanego we wtorek sprawozdania z ostatniego posiedzenia komitetu otwartego rynku Rezerwy Federalnej (Fed), który decyduje o poziomie stóp, wynika, że obecny 5,25-proc. koszt kredytu może być potencjalnie "do pogodzenia z zadowalającym tempem gospodarki". To sformułowanie potraktowano jako sygnał, że na najbliższym posiedzeniu Fed nie zmieni stóp procentowych.

Podwyżka była blisko

Zdaniem Paula Kasriela, ekonomisty Northern Trust Securities, sprawozdanie Fedu sugeruje, że Ben Bernanke, szef banku centralnego USA, i jego koledzy mogą zakończyć cykl podnoszenia stóp i zwiększa się prawdopodobieństwo, że następnym ruchem będzie ich cięcie. Inni ekonomiści podkreślają, że chociaż w głosowaniu na forum komitetu otwartego rynku tylko jeden członek tego gremium na dziesięciu opowiedział się za kolejną podwyżką stóp, to z przebiegu debaty wynika, że do podjęcia takiej właśnie decyzji było blisko.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama