Reklama

Państwu już dziękujemy

Tania emisja akcji z prawem poboru to "nagroda dla akcjonariuszy"?

Publikacja: 02.09.2006 09:05

W piątkowym "Parkiecie" znalazł się krótki materiał poświęcony negatywnemu bohaterowi ostatnich tygodni - Optimusowi. Wszyscy obserwatorzy i uczestnicy rynku kapitałowego zgodnie podkreślają, że od tego, jak ta afera (bo jest to afera) się zakończy i jaką odpowiedzialność poniosą osoby za nią odpowiedzialne, zależy bezpieczeństwo całego rynku. Szczególnie ważne jest, aby kosztów nie ponieśli - jak zawsze - drobni akcjonariusze. Może kiedyś przestaną być Prostymi Dawcami Kapitału. (Muszę stwierdzić ze smutkiem, że użyłem tego określenia w jednym z parkietowych felietonów blisko 10 lat temu i ciągle jest ono aktualne. Niestety.) Może zwykli PDK nie będą się irytowali i nie będą informowali mnie, że w magazynach "lifestylowych" widzieli modelki, a jednocześnie żony znanych biznesmenów, które opowiadają, jak było im ciężko, kiedy znana firma informatyczna męża miała kłopoty finansowe (nie miała "na waciki"). Z troskliwym mężem obok, który nie chce wracać do tych trudnych spraw.

Może ów mąż (i żona) powinni odpowiadać nie na pytania dziennikarzy tylko na pytania prokuratora związane z doprowadzeniem giełdowej spółki do upadłości i wyprowadzeniem z niej co lepszych aktywów (w szczególności biurowca). Zaproszenia by przychodziły. Nawet z potwierdzeniem odbioru, ale składanym na poczcie po spisaniu numeru dowodu osobistego, nie zaś jako RVSP.

Wracając do Optimusa. Szczególnie interesujące jest zapewnienie prezesa, że w sytuacji, kiedy spółka pozostanie na giełdzie, akcjonariusze dostaną nowe tanie akcje w trybie prawa poboru. Wzruszyłem się. Raz na jakiś czas ktoś chce mi sprzedać dwie koszule w cenie jednej i raz na jakiś czas, zarząd którejś ze spółek mówi mi, że tania emisja akcji z prawem poboru to "nagroda dla akcjonariuszy".

Może więc warto przypomnieć zasady. Jeżeli się powtarzam - przepraszam. Uchwałę o emisji akcji podejmują akcjonariusze na walnym zgromadzeniu. Zawsze! I jako podstawowe rozwiązanie przyjęte zostało prawo poboru. To emisja bez prawa poboru wymaga większej liczby głosów i szczegółowego uzasadnienia, dlaczego prawo poboru jest wyłączane. Można też delegować przeprowadzenie jednego lub kilku podwyższeń kapitału w ramach kapitału docelowego i część decyzji może podejmować zarząd, po uzyskaniu akceptacji rady nadzorczej.

Zarząd proponując emisję z prawem poboru nie robi nic nadzwyczajnego. Równie dobrze zaproponować zwołanie WZA z odpowiednimi uchwałami mogą akcjonariusze dysponujący pakietem akcji dającym 10 proc. ogólnej liczby głosów w spółce. W przypadku Optimusa mógłby to być Zbigniew Jakubas.

Reklama
Reklama

Tak przy okazji - jest on wydawcą miesięcznika "Sukces". Wydawca - teoretycznie - nie ma prawa ingerować w zawartość gazety. Może jednak (odpowiednio dobierając redaktorów) wpływać na kształt pisma. W przypadku "Sukcesu" głośne stało się wycinanie nożykiem felietonów. Może gdyby zamiast tego skoncentrowano się na wycinaniu reportaży z imprez, na których pojawiają się osoby odpowiedzialne za mniejsze lub większe afery finansowe, pismo zaś pokazałoby, że nie ma dla nich miejsca "na firmamencie", to potencjalni następcy prezesa Apeximu nie byliby tak śmiali.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama