W piątkowym "Parkiecie" znalazł się krótki materiał poświęcony negatywnemu bohaterowi ostatnich tygodni - Optimusowi. Wszyscy obserwatorzy i uczestnicy rynku kapitałowego zgodnie podkreślają, że od tego, jak ta afera (bo jest to afera) się zakończy i jaką odpowiedzialność poniosą osoby za nią odpowiedzialne, zależy bezpieczeństwo całego rynku. Szczególnie ważne jest, aby kosztów nie ponieśli - jak zawsze - drobni akcjonariusze. Może kiedyś przestaną być Prostymi Dawcami Kapitału. (Muszę stwierdzić ze smutkiem, że użyłem tego określenia w jednym z parkietowych felietonów blisko 10 lat temu i ciągle jest ono aktualne. Niestety.) Może zwykli PDK nie będą się irytowali i nie będą informowali mnie, że w magazynach "lifestylowych" widzieli modelki, a jednocześnie żony znanych biznesmenów, które opowiadają, jak było im ciężko, kiedy znana firma informatyczna męża miała kłopoty finansowe (nie miała "na waciki"). Z troskliwym mężem obok, który nie chce wracać do tych trudnych spraw.
Może ów mąż (i żona) powinni odpowiadać nie na pytania dziennikarzy tylko na pytania prokuratora związane z doprowadzeniem giełdowej spółki do upadłości i wyprowadzeniem z niej co lepszych aktywów (w szczególności biurowca). Zaproszenia by przychodziły. Nawet z potwierdzeniem odbioru, ale składanym na poczcie po spisaniu numeru dowodu osobistego, nie zaś jako RVSP.
Wracając do Optimusa. Szczególnie interesujące jest zapewnienie prezesa, że w sytuacji, kiedy spółka pozostanie na giełdzie, akcjonariusze dostaną nowe tanie akcje w trybie prawa poboru. Wzruszyłem się. Raz na jakiś czas ktoś chce mi sprzedać dwie koszule w cenie jednej i raz na jakiś czas, zarząd którejś ze spółek mówi mi, że tania emisja akcji z prawem poboru to "nagroda dla akcjonariuszy".
Może więc warto przypomnieć zasady. Jeżeli się powtarzam - przepraszam. Uchwałę o emisji akcji podejmują akcjonariusze na walnym zgromadzeniu. Zawsze! I jako podstawowe rozwiązanie przyjęte zostało prawo poboru. To emisja bez prawa poboru wymaga większej liczby głosów i szczegółowego uzasadnienia, dlaczego prawo poboru jest wyłączane. Można też delegować przeprowadzenie jednego lub kilku podwyższeń kapitału w ramach kapitału docelowego i część decyzji może podejmować zarząd, po uzyskaniu akceptacji rady nadzorczej.
Zarząd proponując emisję z prawem poboru nie robi nic nadzwyczajnego. Równie dobrze zaproponować zwołanie WZA z odpowiednimi uchwałami mogą akcjonariusze dysponujący pakietem akcji dającym 10 proc. ogólnej liczby głosów w spółce. W przypadku Optimusa mógłby to być Zbigniew Jakubas.