Cena oferowanych akcji spółki AB została ustalona na 11,5 zł. Będzie jednakowa dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Wcześniej publikowana cena maksymalna wynosiła 12 zł. Dystrybutor IT chciał pozyskać z giełdy 18 mln zł, przed odliczeniem kosztów emisji. Przy cenie wynoszącej 11,5 zł do firmy trafi około 18,4 mln zł (bez odliczenia kosztów). Cenę ustalono na podstawie budowy księgi popytu i zapisów dla drobnych graczy giełdowych (skończyły się wczoraj). Zapisy na akcje dla inwestorów instytucjonalnych ruszyły wczoraj i będą przyjmowane jeszcze dzisiaj.

Stowarzyszenie Inwestorów Instytucjonalnych opublikowało opinię o AB. Jego analityk, Piotr Cieślak, uznał ofertę spółki za ciekawą. Jednym z czynników ryzyka, które wymienia, jest silna konkurencja oraz rosnąca popularność handlu internetowego, gdzie marże z reguły są najniższe. Ponadto spółka ok. 60 proc. towarów kupuje w walucie obcej. Mimo działań ograniczających to ryzyko, znaczne osłabienie złotówki mogłoby się negatywnie odbić na finansach firmy - ostrzega SII. Spółka jest także stroną postępowania antymonopolowego. Firma twierdzi, że jest czysta, jeśli jednak UOKiK uzna zasadność wniosku konkurencyjnego Incomu, AB mogłoby grozić poniesienie kary pieniężnej.

SII przewiduje, że redukcja zapisów na akcje AB powinna być niższa niż w przypadku spółek, które ostatnio emitowały walory, a zachowanie kursu po debiucie zdecydowanie spokojniejsze. P. Cieślak uważa, że kurs na debiucie może być wyższy od ceny maksymalnej. Potem może nastąpić średnioterminowa konsolidacja.