Kurs Agory, wydawcy "Gazety Wyborczej", zyskał wczoraj 3,2 proc., więcej niż główny indeks warszawskiej giełdy - WIG20 (wzrost o 1,6 proc.). Pod koniec sesji za walor spółki płacono 29 zł.

Niewykluczone że w ten sposób inwestorzy reagują na sygnalizowane przez prasę od pewnego czasu redukcje zatrudnienia w medialnej grupie. Oprócz "Parkietu", pisał o tym także "Dziennik", podając, że restrukturyzacja ma objąć 250 etatów. Wczoraj do grona mediów informujących o tych działaniach dołączył Presserwis, internetowe wydanie miesięcznika branżowego "Press". Podał, że do oddziałów "Gazety Wyborczej", dziennika Agory, rozesłano informacje, ile osób przewidziano do zwolnienia. Według serwisu, do propozycji złożonej przez centralę spółki mają się ustosunkować szefowie poszczególnych oddziałów "GW". Zwolnienia w oddziałach regionalnych mają objąć zarówno administrację, jak i redakcje.

Jak napisał Presserwis, zwolnienia nie obejmą raczej najmniejszych oddziałów dziennika: w Rzeszowie, Toruniu i Zielonej Górze. - Tam już raczej nie da się pracować mniejszym zespołem - powiedział jeden z redaktorów regionalnego wydania "GW". W większych oddziałach już od dwóch miesięcy na miejsce osób, które odeszły, nie zatrudnia się nowych.

Szefowie poszczególnych pionów Agory nie chcą rozmawiać o redukcji zatrudnienia. Podkreślają, że żadne ostateczne decyzje w tej sprawie nie zapadły. Presserwis cytował Bartosza Hojkę, dyrektora Grupy Radiowej Agory, który zapewnił, że nie planuje w najbliższym czasie żadnych zwolnień grupowych. Podobnie wypowiada się szef segmentu czasopism Agory Marek Jackiewicz.

Według "Dziennika", Agora powiadomiła urząd pracy o planowanych zwolnieniach. Miałyby nastąpić między 20 września a 31 grudnia. Zarząd spółki nie przyznał się do tego. W odpowiedzi na nasze pytania podał tylko, że przygląda się "wszystkim kategoriom kosztów w celu ich optymalizacji".