Wczoraj do obrotu giełdowego trafiły akcje Hydrobudowy Śląsk serii H i I. Chodzi łącznie o 2,49 mln papierów, stanowiących ponad 74 proc. kapitału katowickiej spółki. Mimo że walory te sprzedawano znacznie taniej, niż wynosi obecna wycena rynkowa akcji, ich pojawienie nie pogorszyło notowań firmy (wczoraj kurs wzrósł przy niskich obrotach o 0,16 proc., do 92,95 zł). Akcje serii H i I znajdują się bowiem w rękach podmiotów, które inwestycje w papiery Hydrobudowy traktują długoterminowo.

1,69 mln walorów serii H objęło w lutym wielkopolskie PBG, nowy inwestor strategiczny śląskiej spółki. Płaciło 28,5 zł za papier (łącznie wydało ponad 48,1 mln zł). PBG uczestniczyło też w ofercie publicznej 800 tys. akcji serii I, sprzedawanych w maju po 35 zł, i objęło 1/3 puli. Pozostałe walory trafiły do inwestorów finansowych.

- PBG, jako inwestor strategiczny Hydrobudowy Śląsk, nie zamierza tracić kontroli nad spółką. Inwestorzy giełdowi mogą się więc nie obawiać podaży akcji z naszej strony - mówi Robert Białczyk, rzecznik PBG, właściciela 58,1 proc. akcji Hydrobudowy.

Na razie na wyjście z inwestycji nie zdecydowały się też instytucje finansowe (w tym Deutsche Bank i Skarbiec TFI, które mają łącznie ponad 12,8 proc.), mimo że już, nie czekając na dalszy wzrost kursu, mogłyby zrealizować pokaźny zarobek (zwrot z inwestycji przekracza 160 proc.). - Sądzę, że strategia, którą realizuje Hydrobudowa Śląsk, i zaplecze, jakie gwarantuje jej obecność w grupie PBG, pozwala spokojnie czekać na dalszy wzrost wartości firmy - komentuje Robert Białczyk.