W środę indeksy giełdowe na głównych rynkach rosły, gdyż większość inwestorów aktywnych tego dnia uznała, że oprocentowanie funduszy federalnych w USA pozostanie na poziomie 5,25 proc. i postanowiła powiększyć swoje portfele. Rzeczywiście, Fed nie ruszył stóp.
Rekord S&P500
Już w pierwszych minutach notowań indeks giełdy Nasdaq miał ponad 1-proc. zwyżkę, zaś na NYSE wskaźnik szerokiego rynku Standard&Poor?s 500 w ciągu godziny od otwarcia sesji pobił ponad 5-letni rekord.
Do kupowania akcji inwestorów zachęcał też wczoraj spadek ceny ropy naftowej. Sytuację na rynku tego surowca uspokoił prezydent George W. Bush, który postawił na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu wokół irańskiego programu nuklearnego.
Prawdopodobieństwo utrzymania stóp na dotychczasowym poziomie zwiększały wtorkowe informacje o tempie zmian cen producentów i sytuacji na rynku nieruchomości. Ceny producentów w sierpniu wzrosły tylko o 0,1 proc., mniej niż prognozowano. Z kolei rynek nowych domów wyglądał w poprzednim miesiącu gorzej, niż sądzili ekonomiści. Spadła liczba rozpoczynanych budów, a także pozwoleń na tego rodzaju inwestycje. To może odbić się na całej gospodarce, w której rynek nieruchomości odgrywa dużą rolę. Prawdopodobny spadek cen domów będzie negatywnie rzutował na skłonność amerykańskich konsumentów do wydawania pieniędzy, a ich udział w tworzeniu produktu krajowego jest decydujący.