Wczoraj zadebiutowały zarówno akcje spółki, jak i 1,6 mln praw do akcji (PDA). Walory były sprzedawane po 11,5 zł. Na otwarciu sesji akcje spółki wzrosły o 0,35 proc., do 11,54 zł, a PDA - 39 proc. i kosztowały 16 zł. Kurs maksymalny PDA wyniósł 18 zł, a najwyższa w ciągu dnia cena akcji to 12,19 zł. Te rekordy odnotowano kilka minut po rozpoczęciu sesji. Później już nie było tak dobrze. Wartość obu rodzajów papierów zrównała się. Zakończyły dzień z ceną 11,7 zł, co oznacza wzrost o 1,7 proc. w porównaniu z ceną z oferty.
Wolumen "starych" akcji wyniósł wczoraj 846 tys. sztuk, a PDA - 26 tys. W ofercie do kupienia było 6,4 mln papierów. 1,6 mln stanowiły akcje nowej emisji, a pozostałe 4,8 mln sprzedawali: fundusz Enterprise Investors oraz Iwona Przybyło, żona prezesa spółki. Większość walorów trafiła do inwestorów instytucjonalnych. Inwestorzy indywidualni objęli 1,9 mln akcji. Po ofercie publicznej fundusz nie ma już żadnych papierów firmy, a w rękach prezesa i jego żony pozostaje 44,9 proc. udziałów. Dzięki uprzywilejowaniu mają 50,5 proc. głosów.
Wzrost w dłuższym terminie
- Uważamy, że spółka została wyceniona godziwie - mówi prezes AB, Andrzej Przybyło. Dla prezesa z punktu widzenia firmy najważniejszy jest pewny wzrost jej wartości w przyszłości, a nie giełdowe rekordy. - Działamy w branży, która się dynamicznie rozwija i jesteśmy spokojni o dalszy jej wzrost - dodaje A. Przybyło. Dyrektor finansowy AB, Piotr Nowjalis, przewiduje, że spółka utrzyma dotychczasową dynamikę wzrostu przychodów i zysku netto. W ubiegłym roku zysk netto AB wzrósł o 45 proc. Przychody firmy rosły średnio w ostatnich latach o ponad 20 proc. W 2005 r. zwiększyły się o ponad 26 proc.
Prognoza, którą opracował oferujący - CA IB Securities - przewiduje, że spółka zarobi w tym roku 9,22 mln zł, a przychody wyniosą 1,12 mld zł.