Ponad 800 mln zł trafiło w sierpniu z funduszy unijnych na konta beneficjentów - poinformował wczoraj Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego. Dodał, że jest to wyraźny wzrost po kiepskich wynikach w lipcu, kiedy wypłacono tylko 470 mln zł. Na koniec sierpnia udało się wydać ponad 20 proc. kwoty, którą przyznała nam Bruksela na lata 2004 (2006. W lipcu było to 16,9 proc., a w czerwcu 15,7 proc.
- Proces wydawania unijnych pieniędzy uległ wyraźnemu przyśpieszeniu. Nadal jednak są bariery, które go spowolniają - podkreślił wiceminister. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o złe prawo.
Według niego, największy wzrost płatności w sierpniu (o czym informowaliśmy w czwartkowym "Parkiecie") został odnotowany w programie transportowym. Jak zapewnił, w tym roku uda się wykorzystać z niego wszystkie pieniądze, które Polska dostała w transzy za 2004 r. (muszą zostać wydane do końca tego roku).
Wiceminister odniósł się również do raportu Komisji Europejskiej na temat poziomu płatności w krajach członkowskich w 2005 r. Według niego, Polska była pod tym względem jednym z najgorszych państw UE. Gorsze wyniki miały tylko Czechy i Cypr. - Sytuacja w 2005 r. rzeczywiście nie była najlepsza. Jednak na skutek realizacji programu naprawczego nie jesteśmy już na końcu peletonu. Przesunęliśmy się do środka stawki - powiedział wiceminister.