Reklama

Materiały budowlane - hossa przyspieszyła

Kursy wszystkich 16 producentów materiałów budowlanych poszły w tym roku w górę. A przed nami jeszcze ostatni kwartał, tradycyjnie dla branży najlepszy. Czy to okazja do powiększenia zysków, czy czas ich realizacji?

Publikacja: 25.09.2006 10:48

Biorąc pod uwagę zmiany kursów z lat 1995-2005 trzeci kwartał to najmniej udany okres dla posiadaczy akcji. Od końca czerwca do końca września WIG20 tracił przeciętnie 1,6 proc., Indeks Cenowy Parkietu (ICP), obejmujący wszystkie notowane na giełdzie spółki, spadał o 0,8 proc. To jedyny kwartał w roku, który indeksy te kończą przeciętnie na minusie.

Silna sezonowość kursów

Podobna sezonowość dotyczy także indeksu, który obrazuje poziom notowań w branży producentów materiałów budowlanych. W latach 1998-2005 (jest wyliczany od ostatniej sesji 1997 roku, wartość bazowa 1000 pkt) wskaźnik tracił przeciętnie w III kwartale 6,4 proc. Zachowanie indeksu branżowego w tym roku przeczy regule z przeszłości - od ostatniej sesji czerwca jego wartość wzrosła o jedną czwartą. Skoro rynek zachowuje się niezgodnie ze standardami, czy oznacza to, że nie będzie tradycyjnej zwyżki kursów spółek produkujących materiały budowlane pod koniec roku?

Zasada, że notowania w tej branży rosną pod koniec roku, była dotychczas przestrzegana dość ściśle. Tylko w 2004 roku zdarzyło się, że wartość wskaźnika spadła o 7 proc., w latach 1998-2003 i w 2005 roku wzrosła. Średnia zmiana w ostatnim kwartale to 20,2 proc., gdy ICP rósł w tym okresie w latach 1998-2005 tylko o 10 proc. W każdym innym kwartale wskaźnik branżowy zachowywał się przeciętnie gorzej od rynku, ale pod koniec roku z reguły należy do liderów. Ta zależność ma swoje uzasadnienie w sezonowości branży materiałów budowlanych. Jeśli spojrzeć na same liczby, nie jest ona zbyt silna: w pierwszym kwartale roku przeciętna spółka z branży wypracowuje 22,9 proc. rocznego zysku, w kolejnym 24,4 proc., w trzecim 25,5 proc., wreszcie w ostatnim 27,2 proc. W latach 1999-2005 nie zdarzyło się jednak ani razu, żeby najwyższe zyski były w pierwszym lub drugim kwartale. Zawsze najlepsze rezultaty branża osiąga w drugiej połowie roku. Zatem zwyżkę kursów w końcówce roku można tłumaczyć oczekiwaniem na raporty za lipiec-wrzesień, które publikowane są do 15 listopada, i dyskontowaniem dobrych wyników za ostatnie trzy miesiące w roku. Spółki publikują je dopiero w lutym i na początku marca kolejnego roku, stąd często korzystne zachowanie kursów w tej branży także zimą, w okresie dla budownictwa dość nieprzyjaznym.

Kursy coraz wyżej

Reklama
Reklama

Można zatem wysunąć tezę, że skoro jesteśmy przekonani do tradycyjnej zwyżki pod koniec roku, to jednym z pierwszych sektorów, na który powinniśmy zwrócić uwagę, są właśnie materiały budowlane. Taki pomysł na inwestycje pod koniec roku potwierdza spojrzenie na wykres siły relatywnej, która obrazuje zachowanie indeksu branżowego w odniesieniu do ICP. Po trwającym od kwietnia 2004 spadku w tym roku jej wartość rośnie. W piątek znalazła się na najwyższym poziomie od 10 miesięcy. Najlepiej pod względem siły relatywnej w odniesieniu do indeksu branżowego wypada pięć spółek -Bauma, Cersanit, Kęty, Koelner i Yawal.

Warto też jednak zwrócić uwagę, że od kilku kwartałów branża notuje stagnację lub nawet spadek zysków. W rekordowym III kwartale 2004 roku zysk operacyjny przypadający na jedną akcję wynosił 45,6 zł, teraz jest to tylko 26 zł. Zysk netto przypadający na jedną akcję osiągnął maksimum w II kwartale 2005 roku. Wynosił wtedy 30,9 zł, teraz 23,7 zł. W ujęciu bezwzględnym zyski w branży były rekordowe w I kwartale tego roku, ale ponieważ dobrą koniunkturę spółki wykorzystały do wyemitowania akcji, zysk przypadający na jeden walor nie pobił rekordu.

Jednocześnie kursy poszły szybko w górę. Duży w tym udział miały nie tyle nawet oczekiwania, że przekazana spółkom gotówka zamieni się w przyszłe zyski, ale zdarzenia jednorazowe. Zapowiedź przejęcia kontroli nad Opocznem przez Cersanit wypchnęła kurs spółki przejmującej (to zdarzenie niecodzienne, ale Cersanit wyrobił sobie dobrą marką, dzięki regularnemu powiększaniu zysków) do najwyższego poziomu w historii. Od kiedy w połowie czerwca na rynku rozpoczęło się odrabianie strat po majowym załamaniu, kurs Cersanitu poszedł w górę o 75 proc. To najlepsze osiągnięcie ze wszystkich spółek wchodzących w skład indeksu MIDWIG. W tym samym czasie pogłoski o możliwym przejęciu przez Rosjan wypchnęły do 200 zł notowania Kęt.

Drogi lider

Wzrost notowań przy stagnacji zysków sprawił, że wyceniane dotychczas tak jak wskazywały na to historyczne wskaźniki akcje producentów materiałów budowlanych stały się przewartościowane. Odchylenie od historycznych wycen przekroczyło 35 proc., gdy średnio po 2003 roku wynosiło 17 proc. Nie jest to jeszcze powód do alarmu - w drugiej połowie 2003 roku i na początku 2004 roku przewartościowanie przekraczało 50 proc., co nie przeszkadzało indeksowi branżowemu w utrzymaniu przez pół roku wysokiego tempa wzrostu i biciu kolejnych rekordów hossy. Niemniej w przypadku Cersanitu premia w odniesieniu do historycznych wycen sięga 100 proc. - na tak wysokim poziomie znajdowała się tylko na początku 2000 roku. Sprowadziło to na akcje lidera rynku trwającą półtora roku korektę. Powtórzenie takiego scenariusza (wykres Cersanitu nie daje w tej chwili podstaw do niepokoju) nie pozostałoby bez wpływu na notowania w całej branży. Coroczna zwyżka w ostatnich miesiącach roku nie jest wcale przesądzona.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama