Włoski koncern MWCR, właściciel większościowego pakietu akcji giełdowego Elzabu, postanowił poddać się "dobrowolnej likwidacji". Wczoraj, po tej informacji, kurs spółki z Zabrza spadł o 1,8 proc., do 31,4 zł. Do Włochów należy 57,65 proc. udziałów w kapitale zakładowym polskiego producenta kas fiskalnych oraz 61,40 proc. głosów.
Szukali i nie znaleźli
Właściciel Elzabu od dawna szukał nabywcy na akcje polskiej firmy. Swoje plany wobec spółki ogłosił już w marcu. Transakcja miała zostać zamknięta w ciągu kilku miesięcy. Minęło jednak ponad pół roku i nic nie wskazuje na to, by MWCR znalazł chętnego na swój pakiet. Zdaniem Jerzego Biernata, prezesa Elzabu, nie należy się spodziewać, że teraz procedura znalezienia nowego inwestora i sprzedaży akcji gwałtownie przyspieszy. - MWCR albo niezbyt intensywnie prowadził poszukiwania nabywcy, albo nie znalazł takiego, który by mu odpowiadał. Nie sądzę, by w obecnej sytuacji szybko znalazł się kupiec i transakcja została zamknięta - mówi Jerzy Biernat.
Prezes Elzabu podkreśla, że włoska spółka jeszcze nie zbankrutowała. - Z pisma, które otrzymaliśmy od likwidatora, wynika, że jego zadaniem jest przeprowadzenie w firmie restrukturyzacji, która ma nie dopuścić do upadłości, oraz wypracowanie ugody z wierzycielami.
Niewykluczone że spółka może później kontynuować działalność. Prawdopodobnie likwidator tak wykorzysta jej aktywa - w tym akcje Elzabu - aby znaleźć jak najlepsze wyjście z trudnej sytuacji finansowej - mówi Jerzy Biernat.