O jedną trzecią mniej spółek, w porównaniu z osiągnięciami zwycięzcy naszego rankingu, wprowadził na warszawską giełdę krakowski Dom Maklerski IDMSA. Jest to jedyny broker, który nie jest własnością banku, a zajął miejsce w pierwszej piątce naszego zestawienia. W tym roku DM IDMSA przeprowadził tylko o jedną ofertę pierwotną mniej niż DM PKO BP. Dzięki staraniom Internetowego Domu Maklerskiego od stycznia na GPW inwestorzy mogą handlować akcjami portalu finansowego Bankier. pl, producenta butów Gino Rossi, dostawcy internetu Hyperion oraz informatycznego One-2-One. DM IDMSA zamierza obsłużyć w tym roku jeszcze sześć ofert pierwotnych o wartości do 250 mln zł. Gdyby w przyszłym roku małopolskiemu brokerowi szło równie dobrze, mógłby stać się liderem naszego rankingu.
Jednak nie wiadomo, jak na działalność domu maklerskiego wpłyną publikacje prasowe, które stawiły go w niekorzystnym świetle. Pojawiły się w nich m.in. zarzuty dotyczące działalności na rynku pierwotnym, w tym mówiące o "dopinaniu" publicznych ofert klientów za wszelką cenę i metodami budzącymi wątpliwości. Sprawą zajmie się zapewne Komisja Nadzoru Finansowego. Jeśli KNF oczyści brokera z zarzutów, jego ekspansja nie będzie zagrożona, w przeciwnym wypadku może stracić część klientów.
Centralny Dom Maklerski Pekao zajął trzecie miejsce w rankingu "Parkietu". Od września 2004 r. był oferującym walory dziewięciu giełdowych nowicjuszy. W tym roku klientem tego brokera był tylko jeden debiutant - Sfinks, posiadający sieć restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło. Sfinks nie pojawił się jednak na GPW jako zupełnie "świeża krew", gdyż już wcześniej był notowany na Centralnej Tabeli Ofert. - Zamierzamy jednak przeprowadzić jeszcze w tym roku 3-4 oferty pierwotne, przy czym w dwóch przypadkach wystąpimy jako członek konsorcjum - mówi Paweł Roszczyk, dyrektor departamentu rynków kapitałowych w CDM Pekao. - Wartość sprzedawanych walorów wyniesie nawet 3 mld zł - dodaje.
Co z nadzorcą?
Przedstawiciele domów maklerskich martwią się, że wciąż nie znamy szefa Komisji Nadzoru Finansowego (wchłonęła od 19 września Komisję Papierów Wartościowych i Giełd) i osób, które mają pełnić w niej kluczowe funkcje. - Tkwimy w zawieszeniu - komentuje Paweł Roszczyk z CDM Pekao. - Jeśli przez kolejne tygodnie czy miesiące taki stan się utrzyma, to nie zostanie przecież zatwierdzony żaden prospekt emisyjny, a wtedy wszelkie plany brokerów i spółek dotyczące ofert przesuną się w czasie - dodaje. - Patrzę na to z niepokojem - mówi Anna Frankowska, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges. Jej zdaniem, bardzo źle stałoby się, gdyby nowa komisja zaprzepaściła dorobek KPWiG. - Od tego zależy przyszłość rynku kapitałowego w Polsce. Urzędnicy KPWiG posiadali ogromną wiedzę i często byli bardzo przychylnie nastawieni do nowatorskich rozwiązań. Mam nadzieję, że to podejście nie zmieni się - dodaje Anna Frankowska.
Niezależnie od obaw związanych ze zmianami w organizacji nadzoru nad rynkiem finansowym domy maklerskie są dobrej myśli, jeśli chodzi o koniunkturę na rynku pierwotnym. Lista przedsiębiorstw, które chcą zadebiutować na giełdzie, jest długa i - zdaniem brokerów - będzie się jeszcze wydłużać. - Przeciętnie raz w tygodniu dostaję zapytanie ofertowe - mówi Dariusz Giej z DM PKO BP.