Zarząd Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych zdecydował się podnieść prognozę jednostkowych wyników na ten rok. O tym, że tak się może stać, informowaliśmy w piątkowym "Parkiecie". Korekta dotyczy właściwie głównie wyniku operacyjnego i netto, które w nowej, poprawionej prognozie są o 13,5 proc. i 36,1 proc. wyższe niż w pierwotnej wersji.
Podręcznikowe wydawnictwo poinformowało, że zakończy rok 26 mln zł zysku operacyjnego, a na czysto zarobi 25 mln zł. Niewielka różnica między tymi pozycjami wynika z tego, że zysk brutto ma być wyższy od operacyjnego i ma wynieść 31,2 mln zł.
Spółka obniżyła natomiast założenia co do przychodów ze sprzedaży produktów. Podręcznikowe wydawnictwo zapowiadało w kwietniu, że wyniosą 159,7 mln zł, a po korekcie jest to 159 mln zł. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy wypracowało z tego tytułu 117,3 mln zł.
Według Stanisława Wedlera, prezesa WSiP, podniesienie prognozy było możliwe dzięki kilku czynnikom. Ocenił, że w największym stopniu do poprawy tegorocznych wyników przyczyni się optymalizacja kosztów, np. poprzez obniżenie kosztów produkcji, w tym zakupu usług poligraficznych i papieru. Jak mówił w rozmowie z "Parkietem", zarząd przez niego kierowany powołał zespół audytujący umowy w różnych obszarach, m.in. zakupów systemów informatycznych.
Drugim pod względem ważności obszarem oszczędności były wydatki na reklamę i promocję. Istotny wpływ na podniesienie prognozy wywarły też korzystne różnice kursowe (spółka rozlicza czynsz za siedzibę w walutach), nowe zasady dotyczące wydatków reprezentacyjnych (w tym delegacje) oraz restrukturyzacja zatrudnienia. Według S. Wedlera, na koniec tego roku WSiP będzie zatrudniać w przybliżeniu 260 osób (obecnie 285).