Optimus zwrócił się do BPH o przedłużenie, po raz kolejny, spłaty zadłużenia. Firma ma w tym banku linię kredytową do 15 mln zł. Termin spłaty długu (nie wiemy, jaka kwota) razem z odsetkami upłynął 29 września. Teraz producent komputerów chce zwrócić pieniądze do 30 listopada. BPH jeszcze nie udzielił na to zgody. - Trwają negocjacje - zapewnia Piotr Lewandowski, prezes Optimusa.
Jeśli firma nie spłaci kredytu lub nie dogada się z bankiem, ten może żądać przewłaszczenia jej zapasów, zrealizować weksel in blanco lub przejąć nieruchomości w Nowym Sączu.
W raporcie półrocznym firma podała, że nie wyklucza zaciągania kolejnych kredytów na finansowanie większych projektów biznesowych. Może starać się pożyczyć 15-20 mln zł. Firma ostrzegła, że jeśli nie pozyska dodatkowych pieniźdzy na działalność operacyjną, może to zahamować jej wzrost przychodów.
Optimus w raporcie półrocznym podał, że jego przychody w pierwszej połowie roku wyniosły 90 mln zł, a strata netto - 4,3 mln zł. Po drugim kwartale spółka informowała, że obroty sięgnęły 91,6 mln, a strata 2,8 mln zł.