Reklama

Toora przenosi produkcję do Polski

Akcje Toory Poland zdrożały o 2,3 proc. po informacji, że włoski koncern chce ulokować praktycznie całą swoją produkcję w naszym kraju

Publikacja: 04.10.2006 07:33

Grupa Toora, włoski producent felg aluminiowych i komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego, ulokuje prawie całość swojej produkcji w Polsce. Taką decyzję podjęli szefowie spółki. Francesco Taglietti, prezes i jeden z założycieli grupy Toora, podkreśla, że zmiana strategii wynika przede wszystkim z uwarunkowań rynkowych. Notowana na GPW Toora Poland stanie się więc od przyszłego roku zapleczem produkcyjnym koncernu.

Bliżej klientów

Włoska spółka produkuje podzespoły motoryzacyjne od początku lat 80. Jej klientami są takie tuzy, jak Grupa Fiat, General Motors, Faurecia czy TRW Automotive. Jak twierdzą szefowie grupy, obecnie wszystkie te firmy mają swoje zakłady produkcyjne w Europie Środkowej. - Polska, Czechy, Słowacja czy Węgry to kraje, w których duże koncerny motoryzacyjne bardzo chętnie otwierają swoje zakłady. My uruchomiliśmy działalność w Polsce w 2002 roku. Początkowo planowaliśmy sukcesywnie zwiększać moce produkcyjne zakładów w Żorach i Nisku. Ostatnio okazało się jednak, że najlepiej przenieść po prostu większość produkcji do Polski - mówi Renzo Poli, prezes Toory Poland.

Przenoszenie kompletnych linii produkcyjnych ma potrwać do końca 2007 roku. Na początku do Żor trafi produkcja komponentów samochodowych. Drugi etap to przeniesienie wszystkich linii produkcji felg aluminiowych do zakładów w Nisku. Obecnie trwają wyceny majątku, jaki Toora Italia przewiezie do polskiej spółki córki. Zarząd tej ostatniej nie wie więc jeszcze, ile za nie zapłaci. Szefowie Toory Poland nie planują jednak kolejnej emisji akcji. Wszystkie konieczne inwestycje prawdopodobnie będą finansowane z pieniędzy pozyskanych w ubiegłym roku z GPW, środków własnych i w ostateczności z kredytów bankowych. - Rozbudowa zakładów i tak byłaby realizowana. Nasza firma miała zwiększać produkcję. Na ten rok zaplanowaliśmy wydatki inwestycyjne na poziomie około 96 mln zł. 80 mln już wydaliśmy. W przyszłym roku wydamy kolejne 16 mln zł - mówi Renzo Poli. W sumie od 2002 roku przedsiębiorstwo zainwestowało w rozwój działalności w Polsce ponad 300 mln zł.

Rozwój polskich zakładów wiąże się nowymi miejscami pracy. Za rok Toora Poland ma zatrudniać 1150 ludzi, obecnie jest ich 900. - W Polsce powstanie także nowy, niezależny od włoskiego, dział projektowy - dodaje Renzo Poli.

Reklama
Reklama

Wzrosną przychody

Rozwój Toory Poland, zdaniem szefów firmy, już w przyszłym roku powinien być widoczny w wynikach finansowych spółki. - Wstępnie szacujemy, że przychody firmy za 2007 rok wyniosą około 430 mln zł. To o 140 mln zł więcej, niż planujemy wypracować w tym roku - mówi Ronzo Poli. Spółka chce w 2006 roku osiągnąć 285 mln zł przychodów. Zysk netto ma wynieść około 25 mln zł. - Prognozy sprzedaży na kolejny rok to dobry znak dla akcjonariuszy, tak samo jak plan przeniesienia całej produkcji do Polski. Naszym zdaniem Toora to spółka ze sporym potencjałem. Jej akcje mogą zyskiwać. Oczywiście, wiele zależy też od kolejnych kontraktów, jakie będzie zawierać - mówi Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao. Ostatnia rekomendacja CDM dla papierów Toory brzmiała "akumuluj". Giełdowi inwestorzy dobrze przyjęli informacje o planach przeniesienia do Polski większości produkcji koncernu. Większe przychody spółki powinny także przełożyć się na większe zyski. Zarząd firmy na razie nie prognozuje, ile przedsiębiorstwo zarobi w przyszłym roku, ale szacuje, że powinno być lepiej niż w 2006 r. Wczoraj na koniec dnia akcje Toory Poland kosztowały 28,13 zł. To o 2,3 proc. więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu.

fot. Anna Węglewska

Komentarz

Krzysztof Kluska

"Parkiet"

Reklama
Reklama

Z produkcją coraz lepiej

Kolejna duża zagraniczna firma stawia na Polskę. To dobra informacja. Produkcja samochodów i części dla przemysłu motoryzacyjnego powoli staje się naszą specjalnością. Oczywiście, sceptycy zawsze będą wspominać duże inwestycje, o które się staraliśmy, jak Toyota czy Peugeot i Citroen, które ulokowano u naszych południowych sąsiaWiele firm u nas chce mieć chociaż jeden zakład właśnie dlatego, że u naszych sąsiadów są fabryki. Także nasze montownie Fiata czy GM produkują coraz więcej i potrzebują coraz więcej części. Jedyne co burzy ten obraz rynku to fakt, że Polacy choć dużo produkują, to kupują coraz mniej nowych samochodów.

Pytania do

Francesco Tagliettiego, prezesa grupy Toora

Skąd pomysł, żeby produkcję firmy przenieść do Polski?

Nasi główni odbiorcy skoncentrowali swoją działalność albo tu, albo u waszych sąsiadów i chcą nie tylko coraz więcej naszych produktów, ale i sprawniejszego procesu dostaw. Dlatego Polska. Poza tym jest tu spory potencjał i możliwości rozwoju, co również ma dla nas znaczenie. Zakłady są właśnie rozbudowywane, a ich moce produkcyjne miały być i tak zwiększane.

Reklama
Reklama

Co się stanie z trzema waszymi zakładami we Włoszech?

Niestety, musimy zredukować zatrudnienie i zrezygnować z większości działalności, jaką prowadziliśmy na naszym terenie. We Włoszech zostanie jeden zakład i niewielka część produkcji komponentów samochodowych, dział wzornictwa i testów, a także częściowo dział projektowania. Cała reszta zostanie przeniesiona.

Na czym Toora planuje się teraz skoncentrować?

Bez większych zmian - aluminiowe felgi, podzespoły do samochodów i grzejniki. To główne obszary i na razie nie ma planów zmian czy wprowadzania nowych grup towarowych. W tych trzech dziedzinach mamy co robić. Aluminium, nasz główny surowiec do produkcji, staje się coraz powszechniejszym materiałem używanym w motoryzacji. Jest przede wszystkim materiałem w pełni możliwym do odzyskania. Na razie jednak najważniejsza jest przeprowadzka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama