Reklama

Obsługa biznesu ma przyciągnąć klientów do private bankingu

Publikacja: 06.10.2006 07:43

350-400 klientów i 700 mln zł aktywów - tak Fortis Bank Polska widzi swój private banking na koniec 2009 r. - Po 8 miesiącach oferowania tej usługi liczba klientów bankowości prywatnej zbliża się do 100 - podał Piotr Łakomski, odpowiadający za private banking w Fortisie. Nie chciał jednak zdradzić, jakie pieniądze powierzyli bankowi, ale według niego nie są to małe kwoty. - W przeciwieństwie do większości konkurentów zamierzamy nasze usługi oferować osobom, których potencjał pozwala osiągnąć w 2-3 lata aktywa o wartości miliona euro - podkreślił.

Wysoki "próg wejścia" Fortis tłumaczy troską o jakość obsługi klienta. - Znamy z rynku patologiczne przypadki, gdzie doradca ma 300-400 klientów. Ideałem jest 60-80 - mówi P. Łakomski.

Jak dotąd, Fortis swoich zamożnych klientów pozyskuje głównie dzięki pomocy departamentu bankowości korporacyjnej. - Większość osób korzystających z naszej bankowości prywatnej to przedsiębiorcy, których firmy mają rachunek w Fortisie. Jak wykazują badania, w Belgii (tam ma siedzibę inwestor polskiego banku) połowa właścicieli przedsiębiorstw jest gotowa zdecydować się na private banking w banku swojej firmy. Tylko jedna czwarta jest przeciwna takiemu rozwiązaniu - wyjaśnił P. Łakomski.

Bank nastawia się przy tym głównie na zamożnych właścicieli rodzinnych przedsięwzięć. - Obecnie widać wśród takich ludzi dużą skłonność do odkładania zysków z dobrze prosperującego biznesu. Inaczej było w okresie dekoniunktury. Wtedy tacy ludzie masowo zabierali prywatne pieniądze, by ratować podupadające firmy - dodał przedstawiciel FBP.

Nie tylko dla zamożnych klientów Fortis Banku inna spółka z grupy - Fortis Investments - zaoferuje Fortis L Fund Real Estate Europe - będzie to pierwszy na polskim rynku otwarty fundusz nieruchomościowy. - Tym, co wyróżnia go na tle konkurencji, są ponadprzeciętne wyniki osiągane w ostatnich latach, możliwość wejścia i wyjścia z funduszu w każdym momencie oraz niewielka minimalna kwota inwestycji, czyli jeden tysiąc euro - powiedział Aleksander Jawień, prezes Investment Fund Managers, spółki zajmującej się dystrybucją produktu.

Reklama
Reklama

Strategia funduszu, który poza granicami Polski jest sprzedawany od czerwca 1999 r., zakłada inwestowanie w notowane na europejskich giełdach spółki działające na rynku nieruchomości. Przeznaczony jest dla inwestorów, którzy chcą ulokować pieniądze na dłużej niż 10 lat, oczekują zysków znacznie przewyższających oprocentowanie lokat bankowych i gotowe są zaakceptować podwyższone ryzyko.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama