Agencja Restrukturyzacji Przemysłu przyjmie nowy plan restrukturyzacji Elektromontażu-Export, jeżeli tylko będzie zgodny z normami Unii Europejskiej. Z kolei ARP-Operator nie zamierza na razie wypowiadać spółce pożyczek.
Ta druga z agencji zajmuje się zobowiązaniami publiczno-prawnymi giełdowej spółki. Chodzi m.in. o zaległości podatkowe oraz wobec ZUS. - Pożyczka, jaką udzieliliśmy tej firmie, jest dobrze zabezpieczona. Nie mam obecnie żadnych roszczeń wobec Elektromontażu - twierdzi Monika Koszade-Rutkiewicz, prezes ARP-Operator.
Przypomnijmy, tydzień temu ARP postanowiła umorzyć postępowanie restrukturyzacyjne giełdowej firmy (pomoc agencji polegała na udzieleniu spółce 19 mln zł pożyczki i poręczeń na 16 mln zł). Pieniądze te nie są jednak wymagalne. ARP oczekuje od Elektromontażu prezentacji w ciągu tygodnia nowego biznesplanu.
- Agencja będzie mogła udzielić publicznej pomocy finansowej spółce, jeżeli przygotuje ona program restrukturyzacji, zatwierdzony przez Unię Europejską - twierdzi Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy ARP. - Taki wniosek zostanie złożony i mogę zapewnić, że będzie on zgodny z warunkami unijnymi - twierdzi Zdzisław Kondrat, prezes Elektromontażu-Export.
Tymczasem giełdowa firma liczy na nowe kontrakty w Rosji. - Wróciłem z Moskwy, gdzie spółka totalnie zawaliła dostawę jednej z rozdzielnic. Przez to kilkanaście tysięcy ludzi przez pół roku nie mogło wprowadzić się do mieszkań. Interweniował nawet mer Moskwy. Rozdzielnica została dostarczona w ubiegłym tygodniu. "Odkręciłem" sprawę i rynek moskiewski znów stoi przed nami otworem. To istotne, bo Moskwa to w tej chwili jeden wielki plac budowy, który bardzo potrzebuje naszych rozdzielnic - przekonuje Z. Kondrat. Ostatnio firma podpisała kontrakt na dostawy do Rosji za 5 mln zł.