Z 67,9 zł do 72,2 zł podwyższyli cenę docelową jednej akcji Relpolu analitycy Beskidzkiego Domu Maklerskiego. W odtajnionym raporcie z 5 października utrzymują rekomendację "akumuluj". Głównym powodem aktualizacji raportu jest 15-proc. wzrost kursu Relpolu od poprzedniego zalecenia BDM.

Maciej Bobrowski, autor rekomendacji, wycenił walory producenta przekaźników elektromagnetycznych, bazując na: zdyskontowanych przepływach pieniężnych (61,4 zł), zdyskontowanych dywidendach (49 zł) i analizie porównawczej (117,2 zł). Cena docelowa jest średnią ważoną tych trzech wycen.

Analityk BDM zwrócił uwagę na wysoki, ponad 80-proc. udział eksportu w sprzedaży Relpolu. Spółce szkodzą wysokie ceny surowców i duża konkurencja na rynku. Pozycję kosztów obciążają też wydatki na rozwój zagranicznych spółek. Chodzi zwłaszcza o Francję i Wielką Brytanię. Dlatego mimo wzrostu przychodów zysk netto firmy w I półroczu 2006 r. spadł o 46 proc., do 1,13 mln zł, w porównaniu z analogicznym okresem 2005 r. M. Bobrowski przypomina, że Urząd Kontroli Skarbowej przesunął po raz kolejny, tym razem do 20 października, zakończenie postępowania w sprawie zobowiązania podatkowego spółki za 2000 r. Firma może odzyskać 10,2 mln zł. Szansą dla giełdowej spółki może być zwiększenie mocy produkcyjnych przekaźników miniaturowych.

Zgodnie z prognozami BDM, przychody Relpolu w 2006 r. sięgną 97 mln zł, a w 2007 r. blisko 104 mln zł. Zysk netto w przyszłym roku ma wynieść 5,2 mln zł (w tym roku 4,3 mln zł). W poniedziałek za jedną akcję spółki płacono 72 zł. Kurs wzrósł o 2,9 proc.