Rada nadzorcza giełdowego Lenteksu upoważniła zarząd do prowadzenia rozmów z węgierskim funduszem Wallis, który jest zainteresowany kupnem zakładu produkcji wykładzin. Jednocześnie nadzorcy zobowiązali zarząd do bieżącego informowania o postępach w negocjacjach.

Wallis złożył Lenteksowi wstępną ofertę kupna części przedsiębiorstwa produkującej wykładziny na początku października. Przedstawiciele funduszu i Graboplastu - węgierskiego konkurenta Lenteksu (Wallis kontroluje 95 proc. kapitału tej spółki) - przyjadą do Lublińca 15 listopada. Czy podczas tej wizyty przeprowadzą już due diligence (wszechstronne badanie) w Lenteksie? Prezes Andrzej Majchrzak zaprzeczył. - Na to jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Podczas spotkania chcemy doprecyzować zakres oferty i sprawdzić, na ile jest ona dla nas interesująca - tłumaczył. Potem dopiero zarząd - zapewne w porozumieniu z radą nadzorczą - zadecyduje o dalszych działaniach w tej sprawie.

Wstępna oferta obowiązuje do końca grudnia tego roku. Jej szczegóły są tajne. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Węgrzy gotowi są zapłacić za część wykładzinową Lenteksu kilkadziesiąt milionów złotych. - Propozycja Wallisa zawiera przedział cenowy, ale nie mogę go ujawnić - przyznał prezes A. Majchrzak.

O tym, czy Lentex przestanie produkować wykładziny, zadecyduje ostatecznie walne zgromadzenie akcjonariuszy. - Jestem gotów głosować za sprzedaniem Wallisowi części wykładzinowej Lenteksu, jeśli kontrahent zaoferuje za nią przynajmniej 25-30 milionów dolarów w zależności od tego, co dokładnie będzie przedmiotem umowy - powiedział Krzysztof Moska, który kontroluje 13,23 proc. kapitału spółki. - Nasze wykładziny sprzedają się coraz lepiej - dodał.