Reklama

Zadania dla szefa Telekomunikacji

Jak analitycy giełdowi oceniają pracę odchodzącego prezesa TP Marka Józefiaka i czego oczekują od jego następcy?

Publikacja: 03.11.2006 06:30

W poniedziałek fotel prezesa Telekomunikacji Polskiej zajmie Maciej Witucki, dotychczasowy szef Lukas Banku. Zastąpi dotychczas zasiadającego w nim Marka Józefiaka. Na dziś odchodzący z TP menedżer zwołał konferencję prasową.

Jaka rola menedżera

- Trudno mi stwierdzić, w jakim stopniu wyniki, które notowała Telekomunikacja Polska przez ostatnich kilka lat, to zasługa dotychczasowego prezesa Marka Józefiaka. Spółka w wielu aspektach zmieniła się dużo bardziej niż można się było spodziewać. Kilka lat temu była zbyt zadłużona, nieefektywna, nie generowała wolnych przepływów gotówkowych, a jej ramię komórkowe nie było w stanie konkurować na rynku - ocenił Dalibor Vavruska, analityk ING Banku. Według niego, wyniki finansowe, które ostatnio wypracowuje TP, są dobre, pytanie jednak - czy firmie uda się je utrzymać, biorąc pod uwagę, że Urząd Komunikacji Elektronicznej może wprowadzić na rynku zmiany niekorzystne dla narodowego operatora.

Kompromis i integracja

- Do tej pory strategia TP wobec regulatora polegała na obronie pozycji. Pytanie, czy nie warto pójść w niektórych obszarach na kompromis po to, aby gdzie indziej coś zyskać - mówił analityk. Do błędów zarządu Marka Józefiaka, D. Vavruska zaliczył - podobnie jak wielu innych specjalistów - podpisanie umów zobowiązujących spółkę do zakupu udziałów w portalu Wirtualna Polska (za pakiet niecałych 20 proc. udziałów firma zapłaciła ponad 200 mln zł), czy inwestycje w różne przedsięwzięcia internetowe. Zwrócił też uwagę, że TP pozostaje w tyle za odpowiednikami z zagranicy, jeśli chodzi o integrację stacjonarnej i komórkowej części. Jako przykład firmy, która zakończyła już ten proces, podał Telefónikę w Czechach.

Reklama
Reklama

Naprawienie tego błędu, według Vavruski, powinno być jedną z trzech podstawowych kwestii, z jakimi zmierzy się nowy prezes TP Maciej Witucki. Drugą kwestią, którą wymienił, było dopasowanie się do nowego otoczenia regulacyjnego, a trzecią - polityka oszczędności.

Koszty niedocięte

Koszty ponoszone przez TP to, według Pawła Puchalskiego, analityka DM BZ WBK, nadal obszar, który wymaga poprawy. Uważa, że restrukturyzacja TP powinna być głębsza. - Nie wykorzystano podstawowych rezerw, które miała firma. Redukcje zatrudnienia były mniejsze niż się spodziewałem - powiedział. - Po nowym prezesie spodziewałbym się przyspieszenia tego procesu, tak aby TP dorównała europejskim graczom pod względem wydajności liczonej przychodami na pracownika - dodał. - W 2005 r. w Europie wynosiła ona średnio 253 tys. euro, podczas gdy dla TP zaledwie 135 tys. euro - oszacował.

Z kolei Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, negatywnie ocenił tempo, w jakim spółka zdobywała do tej pory pozycję w segmencie usług szerokopasmowego dostępu do internetu.

M. Marczak spodziewa się, że decyzje UKE spowodują spadek przychodów TP w przyszłym roku. - Jeśli mój scenariusz się sprawdzi, to chciałbym poznać odpowiedź na pytanie, czy nowy prezes zamierza zahamować spadek przychodów i jaka będzie jego polityka, jeśli chodzi o restrukturyzację zatrudnienia - powiedział analityk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama