W poniedziałek fotel prezesa Telekomunikacji Polskiej zajmie Maciej Witucki, dotychczasowy szef Lukas Banku. Zastąpi dotychczas zasiadającego w nim Marka Józefiaka. Na dziś odchodzący z TP menedżer zwołał konferencję prasową.
Jaka rola menedżera
- Trudno mi stwierdzić, w jakim stopniu wyniki, które notowała Telekomunikacja Polska przez ostatnich kilka lat, to zasługa dotychczasowego prezesa Marka Józefiaka. Spółka w wielu aspektach zmieniła się dużo bardziej niż można się było spodziewać. Kilka lat temu była zbyt zadłużona, nieefektywna, nie generowała wolnych przepływów gotówkowych, a jej ramię komórkowe nie było w stanie konkurować na rynku - ocenił Dalibor Vavruska, analityk ING Banku. Według niego, wyniki finansowe, które ostatnio wypracowuje TP, są dobre, pytanie jednak - czy firmie uda się je utrzymać, biorąc pod uwagę, że Urząd Komunikacji Elektronicznej może wprowadzić na rynku zmiany niekorzystne dla narodowego operatora.
Kompromis i integracja
- Do tej pory strategia TP wobec regulatora polegała na obronie pozycji. Pytanie, czy nie warto pójść w niektórych obszarach na kompromis po to, aby gdzie indziej coś zyskać - mówił analityk. Do błędów zarządu Marka Józefiaka, D. Vavruska zaliczył - podobnie jak wielu innych specjalistów - podpisanie umów zobowiązujących spółkę do zakupu udziałów w portalu Wirtualna Polska (za pakiet niecałych 20 proc. udziałów firma zapłaciła ponad 200 mln zł), czy inwestycje w różne przedsięwzięcia internetowe. Zwrócił też uwagę, że TP pozostaje w tyle za odpowiednikami z zagranicy, jeśli chodzi o integrację stacjonarnej i komórkowej części. Jako przykład firmy, która zakończyła już ten proces, podał Telefónikę w Czechach.