Emfesz zarzuca Polsce, że narusza dyrektywę (nr 2003/55/WE) Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej, dotyczącą funkcjonowania wewnętrznego rynku gazu Wspólnoty. Chodzi o to, że Polska nie uchwaliła przepisów wykonawczych, określających warunki magazynowania błękitnego paliwa, oraz regulacji zapewniających pełną niezależność regulatora rynku (Urząd Regulacji Energetyki) od jego uczestników. Między innymi brak tych przepisów uniemożliwia Emfeszowi podpisanie umowy o przesył gazu od granicy polskiej do Puław i w konsekwencji realizację zawartego już kontraktu na dostawy surowca do Zakładów Azotowych Puławy. Współpraca z Puławami miała być początkiem węgierskiej ekspansji w Polsce. Oznaczałaby też złamanie monopolu PGNiG.
Do 12 grudnia Europejska Dyrekcja ds. Energii i Transportu ma zdecydować, czy skarga Emfeszu jest zasadna i czy zostanie w tej sprawie wszczęte postępowanie wyjaśniające. Jeżeli Komisja Europejska uzna, że Polska nie wykonała zobowiązania, wyda opinię, do której będziemy musieli się zastosować. Jeśli rząd tego nie zrobi, sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, którego postanowienia są ostateczne. W takim przypadku Emfesz będzie mógł także wnieść sprawę o odszkodowanie za utracone zyski.
Skarga i ewentualne postępowanie Komisji Europejskiej w sprawie utrudniania przez rząd dostępu do rynku gazu mogą mieć dodatkowe skutki. Na pewno nie pomogą Polsce w uzyskaniu pieniędzy unijnych na realizację rządowych projektów związanych z bezpieczeństwem energetycznym (jednym z nich jest dywersyfikacja źródeł gazu). Ministerstwo Gospodarki szacuje, że wszystkie planowane przedsięwzięcia będą nas kosztować około 2 miliardów euro. Z tej kwoty 800 milionów Polska chciałaby pozyskać ze środków unijnych. Decyzje o tym, czy Unia Europejska wesprze polskie projekty i jaką kwotą, mają zapaść w ciągu najbliższych tygodni. Ministerstwo Gospodarki zapytane przez nas przed trzema tygodniami o to, czy i kiedy pojawią się przepisy wykonawcze dotyczące unijnych dyrektyw, do tej pory nie udzieliło odpowiedzi.