Reklama

Od zakupu Możejek dzieli kilka tygodni

Publikacja: 08.11.2006 06:46

Komisja Europejska zgodziła się wczoraj, żeby PKN Orlen kupił od rosyjskiego koncernu Jukos i rządu Litwy ponad 84 proc. akcji litewskiej rafinerii Możejki. Strony podpisały umowę na przełomie maja i czerwca, jednak jej finalizacja wymagała akceptacji KE.

Komisja uznała, że inwestycja Orlenu nie utrudni innym spółkom z branży paliwowej skutecznej konkurencji na unijnym rynku. Płocki koncern zapłaci za udziały 2,6 miliarda dolarów. Według litewskiego rządu, finalizacja transakcji jest kwestią kilku tygodni i nie wpłynie na nią pożar, który wybuchł w rafinerii 12 października.

Według wstępnych szacunków, straty wywołane pożarem opiewają na 22,4-47,5 mln dolarów. Zdaniem służb technicznych rafinerii, naprawa instalacji w Możejkach znacznie się przeciągnie i potrwa przynajmniej rok. Pierwotnie szacowano, że zniszczone urządzenia uda się wymienić w ciągu 6-9 miesięcy.

Mimo trudnej sytuacji, Orlen chce jak najszybciej sfinalizować transakcję.

Premier Litwy, Gediminas Kirkilas, twierdzi, że polska spółka planuje importować ropę do Możejek za pośrednictwem terminali w Kłajpedzie i w Butyndze. Ten drugi terminal dostarcza rafinerii ropę, odkąd Rosja wstrzymała dostawy z powodu awarii rurociagu "Przyjaźń".

Reklama
Reklama

Jeśli Orlen kupi Możejki, stanie się największym nabywcą rosyjskiej ropy naftowej. Do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie będzie bowiem płynąć 15 proc. rosyjskiego eksportu. Wczoraj kurs Orlenu spadł o 1 proc., do 47,2 zł.

PAP, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama