- Złożyliśmy już prospekt emisyjny do Komisji Nadzoru Finansowego uwzględniający wszystkie poprawki. Mamy nadzieję, że dokument zostanie zatwierdzony w najbliższych dniach - powiedział Henryk Kruszek, prezes I&B Systemu.
Firma informatyczna chce wypuścić 28,2 mln walorów serii N i od 1,3 mln do 6 mln akcji serii O. Obecnie kapitał spółki dzieli się na 28,2 mln papierów. Akcje serii N skierowane są do dotychczasowych udziałowców. Za jeden "stary" walor będą mogli kupić jeden papier nowej serii. Prawo poboru zostanie ustalone 20 listopada. To oznacza, że najbliższa środa (15 listopada) jest ostatnim dniem, kiedy papiery I&B Systemu notowane będą z tym prawem. Inwestorzy muszą się zatem liczyć, że dzień później kurs giełdowy znacząco spadnie, bo cena emisyjna nowych akcji została wyznaczona na zaledwie 0,55 zł. W poniedziałek walory firmy kosztowały 1,04 zł.
Emisja dojdzie do skutku, jeśli objęte zostaną wszystkie akcje. - Skorzystam z przysługującego mi prawa poboru - zapowiedział H. Kruszek, który kontroluje 7,5 proc. kapitału. Jego zdaniem, podobnie powinni postąpić pozostali duzi udziałowcy (jest ich kilku, ale żaden nie ma ponad 5 proc.). Przyznał, że spółka stara się znaleźć subemitenta gwarantującego objęcie papierów, które nie znajdą nabywców. - W przeciwnym razie będziemy musieli liczyć, że część inwestorów zechce złożyć zapisy dodatkowe i w ten sposób, przy niewystarczającym popycie, oferta zostanie domknięta - stwierdził prezes.
Akcje serii O będą mogli obejmować wierzyciele. - Mamy deklaracje, że znaczna część puli znajdzie nabywcę - powiedział H. Kruszek.
Emisja akcji serii N i O, jeśli KNF szybko zatwierdzi prospekt, planowana jest na przełom listopada i grudnia.