Reklama

PGNiG czeka na zgodę resortu skarbu

Wkrótce Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ma podpisać z RosUkrEnergo kontrakt na dostawy gazu. Wynegocjowana cena raczej nie ucieszy akcjonariuszy i odbiorców

Publikacja: 15.11.2006 05:47

Jak wynika z nieoficjalnych informacji "Parkietu", Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ustaliło już z RUE, drugim co do wielkości dostawcą gazu do Polski (po Gazpromie), wszystkie warunki nowego kontraktu (w tym kluczową kwestię: ceny). - Parafowano protokół ustaleń - dowiedzieliśmy się. Umowa nie jest jeszcze podpisana, gdyż najpierw polska spółka musi uzyskać akceptację jej warunków przez ministra Skarbu Państwa. Przedstawiciele PGNiG nie chcą komentować sprawy. Argumentują, że proces jest "w newralgicznym momencie". - Chcielibyśmy poinformować jeszcze w tym miesiącu. Z wynikami rozmów zapoznają się obecnie zarząd i rada nadzorcza - mówi Tomasz Fill, rzecznik prasowy PGNiG.

Cena, jaką PGNiG zapłaciło za sprzedawany przez RUE gaz z Azji Środkowej, podobnie jak w przypadku kontraktu jamalskiego, jest objęta tajemnicą handlową. Jednak od dłuższego czasu spekuluje się, że Polska zapłaci firmie należącej do Gazpromu nawet o 80 dolarów więcej niż bezpośrednio otrzymuje rosyjski gigant - ok. 300 dolarów za 1000 m sześc. Częściowo jest tak dlatego, że rosyjski gaz jest dostarczany na podstawie umów długoterminowych, których warunki są z reguły korzystniejsze dla kupujących. Natomiast RUE sprzedaje nam surowiec na podstawie umów krótkoterminowych, przy których cena jest wyższa.

Zdaniem pragnącej zachować anonimowość osoby zbliżonej do RUE, wyższa cena gazu z Azji to również efekt opóźnienia negocjacji. - Tak naprawdę poważne rozmowy rozpoczęły się dopiero po wyborze nowego zarządu, czyli nieco ponad kwartał przed upływem ważności obecnej umowy - mówi nasz rozmówca. - Wiadomo, że jak się zbliża zima, to gaz drożeje - dodaje. Obecnie obowiązujący kontrakt, zgodnie z którym RUE dostarcza Polsce 18 proc. rocznego zużycia gazu, wygasa 31 grudnia.

Wyniki zgodne

z oczekiwaniami

Reklama
Reklama

Wczoraj PGNiG zaprezentowało skonsolidowane wyniki po III kwartale. Od lipca do września grupa zarobiła 130 mln zł, czyli o blisko 59 mln zł więcej niż przed rokiem. Osiągnięty zysk jest zbliżony do oczekiwań analityków, którzy prognozowali, że spółka zarobi od 100 do 131 mln zł. Przychody ze sprzedaży sięgnęły w III kwartale 2,7 mld zł, czyli o 300 mln zł więcej niż rok temu. Prognozy rynkowe zakładały sprzedaż na poziomie 2,8 mld zł. Narastająco, po dziewięciu miesiącach, grupa PGNiG miała 861,49 mln zł zysku (przy obrotach na poziomie 11 mld zł). Cyryl Fedorowicz, dyrektor wykonawczy pionu ekonomicznego PGNiG, ocenia, że osiągnięte wyniki są dobre, biorąc pod uwagę fakt, że Urząd Regulacji Energetyki odrzucił wnioski spółki o podwyższenie taryf na surowiec. W efekcie regulacji cen spółka traci na handlu importowanym gazem. Pozytywny wynik monopolista zawdzięcza głównie wydobyciu ropy i gazu oraz nieregulowanej przez urząd sprzedaży ropy.

Strategia lada dzień

Rzecznik PGNiG Tomasz Fill zapowiada, że jeszcze przed końcem listopada rada nadzorcza przyjmie pięcioletnią strategię spółki. - Będą w niej wyszczególnione projekty dotyczące dywersyfikacji źródeł gazu, m.in. budowa polskiego gazoportu i połączenie ze źródłami gazu w Skandynawii - ujawnia Fill. Strategia ma też zakładać "szersze wyjście poza Polskę". PGNiG już interesuje się złożami w Libii i Egipcie.

komentarz

Andrzej Knigawka

analityk ING Securities

Reklama
Reklama

Umiarkowanie pozytywne

perspektywy

Analiza segmentowa wyników finansowych PGNiG za III kwartał dostarcza pozytywnych wniosków. Część wydobywczo-produkcyjna zaskoczyła nas pozytywnie. Podpisując kontakty z PKN Orlen, spółka uporała się z upłynnieniem nadwyżek ropy, magazynowanych w II kwartale. Niewielka strata EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - przyp. red.) w segmencie dystrybucji wiąże się z sezonowością, natomiast niemalże cały zysk operacyjny działu obrotu i magazynowania to opłata leasingowa z OGP Gaz-System. Wydaje się, że ten segment może pokazywać wyższe marże jedynie w przyszłości. Perspektywy poprawy wyników są umiarkowanie pozytywne. Wskazują na to sezonowość, dobra pozycja negocjacyjna spółki w rozmowach z regulatorem na temat podwyżki hurtowych taryf w I kwartale 2007 r. i spodziewany spadek kosztów zakupu gazu od II kwartału przyszłego roku.

Zarząd spodziewa się produkcji ropy na poziomie 550 tys. - 600 tys. ton w latach 2006-2007 oraz znaczących zwyżek od 2009 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama