Przez najbliższe dwa miesiące podmioty zainteresowane stworzeniem funduszy kapitału zalążkowego (ich zadaniem jest inwestowanie w przedsiębiorstwa w początkowych fazach rozwoju) mogą ubiegać się o unijne dotacje na ten cel. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości rozpoczęła wczoraj przyjmowanie wniosków. Ten etap zakończy siź 16 stycznia 2007 roku. Do podziału jest 18 mln euro, czyli ponad 70 mln zł.

Wysokość dotacji dla jednego funduszu nie może przekroczyć 50 proc. jego kapitału założycielskiego. Resztę muszą wyłożyć inwestorzy prywatni. Unijne wsparcie nie może być jednak niższe niż 3 mln zł i wyższe niż 50 mln zł.

Jak informowaliśmy w październiku, o dotacje mogą się ubiegać tylko te podmioty, dla których inwestowanie w nowo powstające firmy będzie jedyną działalnością. Oznacza to, że oferta jest zamknięta dla instytucji, które już działają na rynku, chyba że zdecydują się one na utworzenie nowych funduszy. W zamyśle PARP mają one być zakładane przez osoby z doświadczeniem w prowadzeniu inwestycji kapitałowych oraz przedsiębiorców dysponujących wolnymi środkami finansowymi.

Unijna pomoc ma charakter zwrotny, jednak pierwszeństwo przy podziale zysków z inwestycji będą mieli inwestorzy. Ma to ich zachęcić do angażowania swoich środków w niepewne przedsięwzięcia. Dodatkowo UE sfinansuje do 50 proc. kosztów zarządzania funduszem.

Zgodnie z zasadami udzielania unijnej pomocy, środki dla funduszy będą przekazywane do końca 2007 r. Po tym terminie nie będą one już miały możliwości uzyskania kolejnych dotacji, jednak nadal będą mogły reinwestować pozyskane pieniądze. W latach 2007-2013 planowane jest uruchomienie przez Bank Gospodarstwa Krajowego innego programu wsparcia funduszy zalążkowych. BGK ma angażować się w ich działalność jako inwestor. Na ten cel ma dostać ponad 200 mln euro, głównie z UE.