Podpisanie przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo umowy z RosUkrEnergo to, zdaniem Krzysztofa Głogowskiego, prezesa spółki, sukces i dobra informacja dla odbiorców gazu i giełdowych inwestorów. W wywiadzie dla "Parkietu" podkreśla on, że dzięki trzyletniej umowie koncern będzie miał czas na realizację projektów pozwalających firmie zdywersyfikować źródła dostaw gazu. Wyjaśnia, że PGNiG nie miało wyjścia. Spółka musiała zgodzić się na podwyżkę cen surowca kupowanego od Gazpromu. Tymczasem sceptycy mówią o porażce polskiej firmy w starciu z rosyjskim potentatem. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki Adam Szejnfeld (PO) uważa, że sprawa kontraktów powinna stać się tematem obrad komisji.

Najbardziej zainteresowani - hurtowi odbiorcy - na razie są spokojni. Liczą, że nawet jeśli wzrost kosztów importu gazu spowoduje podwyżkę taryfy, nie będzie ona tak duża, aby wstrząsnąć ich budżetami. Jednocześnie analitycy tłumaczą, że URE wcale nie musi się zgodzić na zmianę cen gazu.