Rzymska spółka Autostrade dostała zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na przejęcie kontroli nad Stalexportem. Giełdowi gracze zareagowali entuzjastycznie. Papiery Stalexportu podrożały o 10,4 proc., ustanawiając roczne maksimum 3,7 zł.
Autostrade, na mocy podpisanej w czerwcu umowy inwestycyjnej, jest właścicielem 21,7 proc. kapitału katowickiej spółki. W przyszłym roku zwiększy zaangażowanie do 50 proc. plus jeden walor. Emisję prywatną 20 grudnia ma przegłosować NWZA Stalexportu.
Uchwała bez pokrycia?
Z objęciem papierów może być jednak kłopot, na co "Parkiet" wskazywał dwa tygodnie temu. - Przepisy ustawy o ofercie publicznej uniemożliwiają objęcie akcji nowej emisji skierowanej do indywidualnie oznaczonego adresata (emisja prywatna) w liczbie powodującej przekroczenie 33 proc. ogólnej liczby głosów na WZA - podtrzymuje Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego. Według urzędu, uchwała grudniowego NWZA nie będzie powodować żadnych skutków prawnych. Przypomnijmy, że podobny problem miały już przynajmniej dwie spółki: Budopol Wrocław i Beef-San.
Jak to możliwe, że nie wzięto pod uwagę tych okoliczności, przygotowując projekt uchwały na grudniowe NWZA? Umowę z Autostrade podpisywał zarząd Stalexportu. - To w gestii akcjonariusza i jego doradców leży sposób objęcia akcji - mówi Mieczysław Skołożyński, p. o. prezesa Stalexportu.