Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK, wyznaczył cenę docelową akcji Polish Energy Partners na 17 zł (wczoraj kurs wyniósł 15,16 zł, po wzroście o 0,2 proc.). Uważa, że papiery firmy są atrakcyjne i zaleca zwiększenie ich udziału w portfelach (utrzymał rekomendację "przeważaj").

Zdaniem P. Puchalskiego, strategia budowy farm wiatrowych przewiduje zachowanie przez spółkę udziałów mniejszościowych we wszystkich nowych przedsięwzięciach tego typu. Według niego, zyski z projektów farm wiatrowych to główny czynnik, który przyczyni się do istotnego, skokowego wzrostu zysku netto PEP, począwszy od 2007 roku. Zdaniem autora raportu, w tym roku spółka zarobi na czysto 0,7 mln zł. W przyszłym zarobek netto ma wynieść 19,9 mln zł, a w następnym - już 24 mln zł.

Przypomnijmy, że w połowie listopada sąd w Jeleniej Górze ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu Zakładów Chemicznych Wizów, kontrahenta i dłużnika PEP. Giełdowa firma obniżyła tegoroczną prognozę wyników z powodu problemów finansowych Wizowa i utworzyła rezerwy na aktywa związane z obsługą tej firmy. Pierwotnie zarząd przedsiębiorstwa szacował, że PEP zarobi w tym roku blisko 12 mln zł. Późniejsze szacunki, po uwzględnieniu rezerw, zakładały, że poniesie 1,6 mln zł straty. Po trzech kwartałach br. PEP miał jednak 1,9 mln zł zysku netto. Polish Energy Partners zajmuje się dostarczaniem ciepła dla kilku zakładów przemysłowych oraz, od dwóch lat, inwestycjami w energetykę wiatrową.