- Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie podejrzenia manipulacji. Chodzi o informacje na temat Famuru, jakie pojawiały się w trakcie oferty publicznej tej spółki - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy Komisji. Jeżeli nadzór uzna, że doszło do manipulacji, prześle zawiadomienie do prokuratury. Podobnie postąpił w sprawie Brokera FM, który podczas publicznej sprzedaży akcji został zaatakowany przez CR Media Consulting.
Przypomnijmy, że w trakcie lipcowej oferty Grupy Famur jej największy konkurent - Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne (ZZM) - i jednocześnie właściciel m.in. giełdowego Kopeksu, zakwestionował rzetelność prospektu emisyjnego Famuru. Zdaniem ZZM, niektóre dane przedstawione w dokumencie były nieścisłe, prospekt przemilczał wiele rzeczy oraz wprowadzał w błąd inwestorów. Zabrzańskie przedsiębiorstwo chciało, aby Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (obecnie KNF) zakazała publicznej sprzedaży akcji Famuru. Ta jednak nie zgodziła się.
Jak teraz zapatruje się na to Leszek Jędrzejewski, główny właściciel ZZM? - Sprawa jest w toku. Zostawiam więc ją bez komentarza - powiedział "Parkietowi". Co na to Waldemar Łaski, prezes Famuru? - Zgodnie z wezwaniem KNF, złożyliśmy wyjaśnienia w tej kwestii. Mamy nadzieję, że sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana i wyjaśniona. Czekamy na wyniki postępowania - twierdzi. Oferta Famuru, warta blisko 300 mln zł, udała się.
ZZM (razem z Kopeksem) oraz Grupa Famur należą do polskiej czołówki, jeżeli chodzi o sektor zaplecza górniczego.
Na początku przyszłego roku ZZM pośrednio poprzez Kopex znajdą się na giełdzie. W tym celu Kopex przeprowadzi ofertę publiczną akcji dla właścicieli ZZM.