Reklama

Gilowska grozi odejściem z rządu, jeśli straci stanowisko wicepremiera

Warszawa, 04.12.2006 (ISB) - Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapowiedziała, że poda się do dymisji, jeśli zostanie pozbawiona stanowiska wicepremiera odpowiedzialnego za sprawy gospodarcze. Stanowisko to miałby objąć - według planów części polityków Prawa i Sprawiedliwości (PiS) - były premier Kazimierz Marcinkiewicz, jak podaje "Gazeta Wyborcza".

Publikacja: 04.12.2006 08:21

Gilowska powiedziała w wywiadzie dla poniedziałkowej "Gazety Wyborczej", że "nie widzi takiej możliwości", by pozostała tylko ministrem finansów. Stanowisko wicepremiera miałoby zaś przypaść - wraz z resortem gospodarki i skarbu - do Marcinkiewiczowi.

"Od pierwszych rozmów z Jarosławem Kaczyńskim jako prezesem PiS stawiałam sprawę tak samo - teka ministra finansów połączona z funkcję wiceprezesa rady Ministrów" - powiedziała Gilowska.

Na pytanie, czy w takiej sytuacji złoży dymisję, odpowiedziała: "To oczywiste".

Podkreśliła przy tym, że współpraca w rządzie z Marcinkiewiczem nie byłaby dla niej żadnym problemem.

Gilowska zapowiedziała też w wywiadzie powrót do planów redukcji klina podatkowego.

Reklama
Reklama

"Od 1 stycznia 2008 r. stawka rentowa zostanie zmniejszona o 3 pkt proc. a od 1 stycznia 2009 r. o kolejne 3 pkt proc. Razem da to obniżkę o 6 pkt proc. w praktyce oznacza to zmniejszenie składki rentowej o połowę" - powiedziała wicepremier.

Premier Jarosław Kaczyński ma spotkać się z Marcinkiewiczem w sprawie ewentualnego powrotu do rządu byłego komisarza Warszawy w poniedziałek. (ISB)

tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama