Portfel zamówień grupy Hutmen na przyszły rok opiewa już na blisko 1,4 mld zł.
Spółka w dalszym ciągu zbiera zlecenia. - Na pewno przychody w przyszłym roku będą wyższe niż w tym. Wiele kontraktów jeszcze przed nami. Na przykład w ciągu dwóch tygodni ustalimy, czy podpiszemy umowę na dostawy do jednej z największych na świecie grup przemysłowych, specjalizującej się w branży elektroenergetycznej - twierdzi Andrzej Libold, prezes Hutmenu.
Firma poinformowała o niewielkich transakcjach akcjami jednego z członków zarządu. Blisko 3 tys. walorów ma także prezes Libold. Czy będzie dokupywał akcji? - Cały czas się nad tym zastanawiam. Uważam, że firma jest niedowartościowana - odpowiada.
Hutmen złożył w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Naniósł już poprawki. Być może nawet do 12 grudnia prospekt będzie zatwierdzony przez KNF. Przedsiębiorstwo chce wyemitować 17 mln akcji z prawem poboru po 10 zł każda.
Cena emisyjna jest ponad 10 razy niższa od giełdowego kursu. Pierwotnie planowano, że od około 12 grudnia na giełdzie pojawią się prawa poboru (jedno prawo poboru daje możliwość zapisania się na dwie nowe akcje). Nie wiadomo, czy to się uda. Komisja Nadzoru Finansowegonie nie chciała skomentować, czy w najbliższych dniach prospekt zostanie zatwierdzony.