Akcje Interferii jeszcze nigdy nie były tak rozchwytywane. Notowania biją historyczne rekordy przy imponujących obrotach. Drobni gracze spekulują na temat dużych inwestorów wchodzących do hotelarskiej spółki. W czwartek z pakietem powyżej 5 proc. ujawniło się Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych AIG. Jak dowiedział się "Parkiet", w kapitał firmy zaangażował się też Krzysztof Moska, jeden z aktywniejszych ostatnio prywatnych inwestorów giełdowych.
K. Moska ma już spore pakiety akcji dwóch spółek notowanych na GPW: Lenteksu (13 proc.) i Lubawy (poniżej 5 proc.). Poza tym kupił niedawno prawie połowę udziałów w liniach lotniczych Fisher Air. Teraz w kręgu jego zainteresowań są również Interferie. - W związku z inwestycją w Fischer Air, zacząłem się interesować branżą turystyczną - tłumaczy K. Moska. Inwestor zamierza pojawić się na walnym zgromadzeniu spółki zwołanym na najbliższy piątek. K. Moska zarejestrował 200 tys. papierów, stanowiących 1,4 proc. kapitału i głosów. - Ostatnio dokupywałem akcji, więc moje zaangażowanie jest teraz nieco większe - twierdzi inwestor.
Dotychczasowe działania K. Moski wskazują, że inwestorowi zależy na aktywnym uczestnictwie w działalności spółek, w które się zaangażował. Można więc przypuszczać, że tym razem też tak będzie. Biznesmen spotykał się z zarządem firmy. - Uważam, że Interferie mogłyby mieć lepsze wyniki od obecnych - twierdzi. Nie kryje też, że rozważa dalsze zwiększanie zaangażowania w giełdową firmę. - Rozmawiałem z przedstawicielami spółek zależnych KGHM (KGHM Metale DSI kontroluje 61 proc. kapitału Interferii, małe pakiety ma też sam KGHM i zależne od niego Centrum Badań Jakości - przyp. red.). Chodziło o ewentualne odkupienie ich papierów - mówi K. Moska. Nie zdradza jednak efektów tych rozmów. Należy przypomnieć, że walory należące do DSI objęte są rocznym lock-upem. Oznacza to, że akcjonariusz nie może ich sprzedać do sierpnia przyszłego roku.
Władze Interferii nie komentują podejmowanych kroków ani zamiarów Krzysztofa Moski.