Przedstawiciele Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa są przekonani, że wybór portu Szczecin-Świnoujście to dobra decyzja, która pozwoli na szybkie i sprawne wybudowanie terminalu gazu skroplonego LNG. Inwestycja ma kosztować - według wstępnych wyliczeń - około 350 mln euro (blisko 1,33 mld zł).
Taniej i pewniej
Tadeusz Zwierzyński, wiceprezes PGNiG, przyznaje, że wybór lokalizacji poprzedzono dokładnymi analizami. Za lokalizacją w Świnoujściu przemawiają przede wszystkim argumenty ekonomiczne. - Zarząd Portu w Gdańsku chciał, aby nasza spółka partycypowała w kosztach w wielu inwestycjach przygotowawczych. Mówimy tu o kwotach rzędu kilkudziesięciu milionów euro, które musielibyśmy wydać, by móc przystąpić do realizacji projektu. Dodatkowo w Gdańsku musielibyśmy czekać na uregulowanie kwestii prawnych działek, na których miałby powstać terminal. Wyjaśnienie tej sytuacji mogłoby trwać 8 miesięcy. To dla nas stanowczo za długo - mówi Tadeusz Zwierzyński. W Świnoujściu tereny, na których ma powstać gazoport, należą do portu, nadleśnictwa i samorządu. Wszyscy są gotowi natychmiast przekazać tereny inwestorowi.
- Teraz przystępujemy do prac przygotowawczych. Chcemy do końca I kwartału 2007 r. mieć załatwione sprawy pozwoleń na budowę - zapowiada Tadeusz Zwierzyński.
Zarząd PGNiG zakłada, że rozpoczęcie prac budowlanych przy budowie terminalu będzie możliwe na przełomie 2007 i 2008 roku. Zakończenie budowy przewidziano w 2011 r. Początkowo zdolności przeładunkowe terminalu mają wynosić około 2,5 mld m sześc. gazu rocznie. Przepustowość ta ma być jednak sukcesywnie powiększana. Docelowe zdolności gazoportu mają wynieść 5-7,5 mld m sześc. niebieskiego paliwa rocznie.