Zgodnie z informacjami ?Parkietu", doszło do spotkania Piotra Wiaderka, który ma blisko 7 proc. akcji producenta przekaźników, z prezesem Relpolu Mariuszem Wróblem. Wcześniej inwestor kojarzony głównie z firmą Ponar Wadowice (z żoną kontroluje ponad 30 proc. kapitału - przyp. red.) uzależniał dalsze działania od efektów rozmów z zarządem spółki. Jak przebiegło pierwsze spotkanie? - Rozmowy miały charakter kurtuazyjny. Miałem możliwość poznania nowego, dużego akcjonariusza. Mogę powiedzieć, że podczas rozmów nie ustaliliśmy niczego, co obligowałoby nas do publikacji giełdowego komunikatu - mówi Mariusz Wróbel, prezes Relpolu.
W ciągu ostatniego miesiąca kurs akcji producenta przekaźników wzrósł o ponad 46 proc. Część akcjonariuszy wykorzystała dużą zwyżkę notowań do sprzedaży walorów. Fundusz emerytalny OFE Generali zamiast 5,62 proc. ma już tylko 3,91 proc. akcji. Papiery sprzedawała też osoba blisko związana z członkiem rady nadzorczej, która pozbyła się 10,7 tys. akcji po średniej cenie 108,03 zł. Wczoraj notowania Relpolu sięgnęły 107,1 zł. Wzrosły o 1,7 proc.