Obradująca wczoraj rada nadzorcza Orlenu nie dokonała żadnych roszad personalnych w zarządzie konceru. Oznacza to, że zarówno Igor Chalupec, jak i inni członkowie jego ekipy mogą już myśleć o zbliżającym się Bożym Narodzeniu, a nie o ewentualnej utracie stanowisk. Kolejne posiedzenie rady nadzorczej płockiej spółki odbędzie się bowiem dopiero na początku 2007 roku.
Czy skład zarządu zmieni się na pierwszym przyszłorocznym posiedzeniu rady? Na razie na to pytanie chyba nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Prawdopodobieństwo, że wkrótce dojdzie do roszad personalnych w zarządzie Orlenu, od wczoraj wydaje się jednak większe. Wiadomo bowiem, że były szef rządu Kazimierz Marcinkiewicz nie będzie ministrem w gabinecieJarosława Kaczyńskiego, może za to pokierować którąś z wielkich spółek Skarbu Państwa. Właśnie płocki koncern był ostatnio wymieniany najczęściej jako przyszłe miejsce pracy ekspremiera. Sam Kazimierz Marcinkiewicz nie chciał wczoraj zdradzać swoich planów zawodowych.
Choć nie wiadomo, kto będzie w przyszłym roku kierował płocką spółką, wiadomo, co będzie musiała ona zrobić na Litwie, gdzie kilka dni temu sfinalizowała zakup rafinerii Możejki. Mówił o tym wczoraj w Radiu PiN obecny prezes Orlenu Igor Chalupec. Stwierdził m. in., że choć pełne zintegrowanie litewskiej firmy z grupą Orlenu zajmie dwa, trzy lata, decydujące znaczenie w tym procesie będzie miał pierwszy rok. Właśnie w 2007 roku trzeba będzie określić najważniejsze cele i plany oraz uruchomić wszystkie prace. - Jeżeli nabierzemy odpowiedniego tempa i wszystko będzie szło dobrze, to potem będę spokojny o przyszłość - powiedział szef Orlenu. Dodał, że inwestycje w rozwój Możejek przewidywane na najbliższe pięć lat wyniosą 700-900 mln USD. - Dokładne szacunki podamy po przyjrzeniu się sytuacji po pożarze i po przygotowaniu planu utworzenia wartości - powiedział. - Spodziewamy się, że zdecydowana większość tego planu będzie finansowana przez Możejki - dodał. Według niego, litewska rafineria powinna osiągnąć pełną zdolność produkcyjną, którą częściowo utraciła po październikowym pożarze, w ciągu 6-9 miesięcy.
Zdaniem prezesa Orlenu, sprawa dostaw ropy naftowej do Możejek nie jest największym problemem, jaki trzeba będzie rozwiązać. - Dostawców ropy jest bardzo wielu - powiedział. Dodał, że litewska rafineria mogłaby funkcjonować bez dostaw od Rosjan, tym bardziej że dywersyfikacja kierunków dostaw surowca jest jednym z celów koncernu. Zapewnił, że Orlen jako nowy inwestor Możejek nie zamierza rezygnować z rynków Ameryki i Europy Zachodniej, dokąd litewska spółka sprzedaje kilkadziesiąt procent swojej produkcji.
Wczoraj wieczorem okazało się, że Orlen Deutschland otrzymał pozwolenia korporacyjne na zakup 58 stacji benzynowych od Deutsche BP za 28,9 mln zł. Stacje zlokalizowane są w północnych Niemczech.