Reklama

Wierzytelności na marginesie GPW

Próżno szukać na polskim parkiecie wielkich graczy, którzy działają w szeroko rozumianym segmencie zarządzania wierzytelnościami. Na warszawskiej giełdzie notowane są na razie tylko dwie firmy windykacyjne: Cash Flow i Best. Cash Flow od miesięcy boryka się z problemami

Publikacja: 20.12.2006 08:12

Polscy inwestorzy, którzy chcieliby ulokować swój kapitał w spółkach z branży windykacyjnej (skądinąd zdecydowanie obiecującej) muszą wciąż czekać. Czas na tego typu firmy na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jeszcze nie nadszedł. Na razie wybór jest bardzo skromny.

Cash Flow

- tylko początek udany

W gronie ponad 30 tegorocznych debiutantów Cash Flow wypada najsłabiej. Po kwietniowej ofercie publicznej, w której spółka sprzedała 2,5 mln akcji po 8 zł, prawa do walorów serii C zadebiutowały w połowie maja. Pierwszą sesję na warszawskiej giełdzie zakończyła na poziomie 10,4 zł. Dwudniowa hossa wyniosła jeszcze kurs do 15,55 zł, ale później było już coraz słabiej. Niecały miesiąc po debiucie za papiery Cash Flow płacono już tylko 5,35 zł. Kiedy 21 lipca prawa do akcji zastąpił akcje, ich cena podskoczyła do 5,9 zł. Cenę emisyjną udało się ponownie przekroczyć dopiero pod koniec 2006 r.

èródłem problemów spółki nie są - jak to bywa najczęściej w podobnych przypadkach - słabe wyniki finansowe. Po opublikowaniu ostatniego raportu kwartalne roczne przychody urosły do 32,2 mln zł, zysk operacyjny osiągnął 3,6 mln zł, natomiast zysk netto sięgnął 2,5 mln zł. W porównaniu ze stanem na koniec 2005 r. oznacza to wzrost odpowiednio o 69 proc., 97 proc. oraz 94 proc. Wyniki powinny więc sprzyjać wzrostowi kursu. Powodem kłopotów śląskiego windykatora jest ryzyko sankcji karnych dla prezesa zarządu Cash Flow Igora Kazimierskiego oraz dwóch członków rady nadzorczej spółki (Adama Kazimierskiego i Michała Pastuszki), związanych ze sprawą Monotchemu. Przypomnijmy, jak napisał "Puls Biznesu", ci trzej panowie mieli działać na szkodę tej spółki, wyprowadzając z niej co najmniej kilka milionów złotych. Prokuratura bada tź sprawź. Atmosferę wokół Cash Flow psuje także inna sprawa: są podejrzenia, że prospekt emisyjny firmy nie został sporządzony wystarczająco rzetelnie.

Reklama
Reklama

Prezes firmy Cash Flow odcina się od zarzutów związanych z Monotchemem i przekonuje, że jest niewinny. Dodaje też, że przedsiębiorstwo, którym teraz zarządza, nie ma nic wspólnego z tamtą sprawą sprzed lat. Przedstawiciele Cash Flow uważają też, że zarzuty dotyczące ewentualnych nieprawidłowości w prospekcie emisyjnym są bezpodstawne.

Mimo tych wszystkich zapewnień obie sprawy odbijają się wciąż na giełdowej kondycji śląskiej spółki windykacyjnej.

Dla porządku należy dodać, że ponad 80 proc. przychodów Cash Flow pochodzi z rynku wierzytelności (z tego trzy czwarte z windykacji na zlecenie, pozostała część z zakupu wierzytelności na własny rachunek), źródłem pozostałej części jest faktoring.

W odróżnieniu od Cash Flow Best to spółka z bogatą giełdową przeszłością.

Best - z kredytów

do wierzytelności

Reklama
Reklama

Na rynku, jeszcze jako pośrednik w udzielaniu kredytów i pożyczek, Best pojawił się już pod koniec maja 1997 roku. Na zakończenie pierwszej sesji akcje notowane były po 65 zł. W latach 1998-2002 spółka wchodziła w skład grupy kapitałowej BRE Banku i sprzedawała produkty tej instytucji klientom indywidualnym. Ale działalność ta nie przynosiła firmie zysków - po publikacji raportu za 2001 r. roczna strata sięgnęła rekordowych 86 mln zł. Kurs zaliczył historyczny dołek w październiku 2002 r., kiedy akcję Bestu można było kupić za 48 groszy. Po restrukturyzacji w latach 2002-2003 spółka skoncentrowała się na rynku wierzytelności.

"Drugie życie" Bestu jest bardziej udane. Pod koniec maja kurs akcji zanotował niemal 9-letnie maksimum (38,4 zł). Teraz notowania ponownie zbliżają się do tej wartości. Po publikacji ostatniego raportu kwartalnego roczne przychody spółki sięgnęły 13 mln zł i są największe, od kiedy Best zmienił przedmiot działalności. Zysk operacyjny sięga 3,4 mln zł (najwyższy był roku temu - 6,3 mln zł), netto wynosi 3,5 mln zł (rekord sprzed roku - 5,2 mln zł). Niemal całość przychodów spółki (98 proc. wg raportu za I półrocze 2006 r.) pochodzi z obrotu wierzytelnościami. Pozostała część przypada na zarządzanie wierzytelnościami i obsługę funduszu sekurytyzacyjnego.

Grzegorz Paszkiewicz

członek zarządu Casus Finanse

Rośnie znaczenie windykacji międzynarodowej

Wzrost eksportu i ekspansja polskich firm na światowe rynki powodują, że dziś najszybciej rozwijającym się segmentem zarządzania należnościami jest windykacja międzynarodowa. Liczba tego typu spraw, realizowanych przez naszą firmę, w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrosła ponaddwukrotnie. Utworzenie w 2005 r. działu windykacji międzynarodowej poprzedziliśmy analizą rynku. Dzisiaj widzimy, że był to strzał w dziesiątkę. Zdecydowanie najwięcej jest zleceń od firm, które działają w branży spedycyjnej, budowlanej i bankowej.

Reklama
Reklama

Adam Łącki

prezes Krajowego Rejestru Długów

Długi lokatorów spółdzielni

i wspólnot będą rosnąć

Od stycznia 2007 r. - w związku ze zmianą przepisów podatkowych - można się spodziewać podwyżek czynszów w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych. To może oznaczać wzrost zadłużenia lokatorów, który już w tej chwili przekracza 1 mld zł. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe to spore grono podmiotów korzystających z Krajowego Rejestru Długów. Wynika to z olbrzymich zaległości

Reklama
Reklama

w opłatach czynszowych, jakie mają lokatorzy.

Na podstawie informacji napływających ze spółdzielni

i wspólnot mieszkaniowych szacujemy, że tylko 1/3 dłużników to osoby w trudnej sytuacji materialnej. Reszta to ci, którzy pieniądze mają, ale nie płacą

z wyrachowania. Oczywistym jest jednak, że każda podwyżka czynszu, zwłaszcza znacząca, powoduje,

że zwiększa się liczba tych, którzy po prostu nie są

Reklama
Reklama

w stanie go płacić.

Piotr Krupa

prezes firmy windykacyjnej Kruk

Windykatorzy oferują

już ubezpieczenia

Reklama
Reklama

W miarę rozwoju polskiego rynku zarządzania wierzytelnościami nie tylko wierzyciele stają

się coraz bardziej otwarci na outsourcing windykacji, ale zmienia się także podejście do dłużników. Przykład? Oferta dla dłużników starających się

wyjść z pętli zadłużenia - spłata należności w ratach wraz z ubezpieczeniem zawartej ugody.

Takie rozwiązanie stosowały jedynie banki przy udzielaniu kredytów. Oferta jest zarówno zabezpieczeniem dłużnika na wypadek trwałego kalectwa i niezdolności do pracy, jak i zabezpie-

czeniem jego rodziny na wypadek śmierci. Dłużnik

nie ponosi żadnych kosztów związanych z realizacją ubezpieczenia, ponieważ wszelkie składki

odprowadza za niego firma windykacyjna. Warunkiem ubezpieczenia jest terminowe dokonywanie spłat wynikających z ugody.

Wojciech Andrzejewski

prezes P.R.E.S.C.O.

W 2007 r. na GPW zadebiutują

dwie, trzy firmy windykacyjne

W 2007 roku kilka firm windykacyjnych trafi

na polską giełdę. W mijającym roku mieliśmy

do czynienia z pierwszym debiutem firmy windykacyjnej na GPW. Mimo pewnych wpadek myślę, że był to jednak sukces. Moim zdaniem, w przyszłym roku na warszawski parkiet trafią dwie lub trzy

z największych polskich firm windykacyjnych. Być może będzie to Kruk, Ultimo lub ECB. P.R.E.S.C.O. zadebiutuje najpewniej na początku 2008 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama