"Za wcześnie na konkrety. Będę o tym rozmawiał z premierem i ministrem skarbu" - powiedział Marcinkiewicz, odpowiadając na pytanie, czy prawdą jest, iż ma zostać prezesem PKO BP.
Wcześniej w tym tygodniu najpopularniejszy obecnie polityk zdecydował, że nie obejmie stanowiska ministra w jednym z resortów gospodarczych, oferowanego mu przez premiera, ponieważ nie zostałby jednocześnie wicepremierem, a bez tego - jak tłumaczył - nie mógłby zrealizować swoich planów dotyczących polskiej gospodarki.
Marcinkiewicz, jak i premier Jarosław Kaczyński zapowiedzieli, że były komisarz Warszawy obejmie wysokie stanowisko w jednej z państwowych spółek.
Na początku grudnia, wbrew oczekiwaniom, rada nadzorcza PKO BP nie wybrała nowego prezesa banku. RN ponownie powierzyła pełnienie obowiązków prezesa Sławomirowi Skrzypkowi - do czasu wyboru prezesa zarządu, co może nastąpić do końca grudnia.
Skrzypek został p.o. prezesa PKO BP już z początkiem października, gdy rezygnację z funkcji prezesa złożył - na miesiąc przed zapowiadanym terminem - Andrzej Podsiadło.