Wspólna oferta czeskiego koncernu energetycznego CEZ i amerykańskiej firmy AES jest jedną z czterech, które mają szanse wygrać w przetargu na modernizację całego sektora energetycznego w serbskim autonomicznym regionie Kosowa.
Czesko-amerykański duet ma tam konkurować z niemieckim koncernem RWE Power, konsorcjum firm EnBW z Niemiec i WGI z USA oraz występującymi wspólnie włoskim Enel i grecko-amerykańskim Sencap - podali przedstawiciele ministerstwa energetyki i wydobycia surowców w Prisztinie. Zwycięzca przetargu będzie ogłoszony jeszcze przed końcem tego kwartału.
Modernizacja sektora energetycznego będzie największą inwestycją w Kosowie od 1999 r. Głównym jej elementem powinno być postawienie nowej elektrowni o mocy ok. 2 tys. megawatów. Władze w Prisztinie chcą też, aby projekt zakładał m.in. rozwój wydobycia węgla brunatnego i budowę nowej kopalni, a także rekonstrukcję lokalnej elektrowni. Jak zapowiadano już wcześniej, zakład o mocy 1,8-2,1 tys. megawatów miałby ruszyć w 2012 r. Koszty tego przedsięwzięcia oszacowano już wcześniej na 3 mld USD. W liczącym ok. 2 mln mieszkańców Kosowie wyłączenia prądu nie należą w ostatnich latach do rzadkości. Region, choć posiada jedne z największych w Europie złoża węgla bunatnego (szacowane na 18 mld ton), jest uzależniony od zagranicznych dostawców energii elektrycznej.
Kurs CEZ-u w Pradze wzrósł wczoraj o 2,23 proc., do 991 koron, a w Warszawie o 1,7 proc., do 137,3 zł.