Reklama

Akcjonariusze L2Mobile.com znowu w sądzie

20 mln zł domaga się od kilku podmiotów, w tym Liberty Poland i EL2, firmy przejętej przez PPWK, spółka L2Mobile.com

Publikacja: 06.01.2007 06:24

7 lutego w warszawskim sądzie odbędzie się rozprawa w sporze o majątek firmy L2Mobile.com: kiedyś potencjalnego konkurenta notowanej na giełdzie od 2006 r. firmy One-2-One, dziś zaś spółki bez klientów i pieniędzy.

L2Mobile.com miało dwóch równorzędnych właścicieli. 50 proc. akcji miał Logotec Engineering, producent oprogramowania, zarządzany przez Jerzego Dryndosa. Drugie tyle skupiała Telera Holding, firma śląskiego biznesmena Wiesława Wiśniewskiego, do którego należy też kontrolny pakiet akcji Liberty Poland, dilera sieci Plus GSM.

Z inspiracji Logotec, L2Mobile.com sądzi się o 20 mln zł z Telerą oraz grupą podmiotów, w tym firmą EL2, którą niedawno przejęło Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych (PPWK).

Bliźniacze firmy

W 2003 r. Liberty należąca do W. Wiśniewskiego i jeden z dyrektorów, a potem prezes L2Mobile.com, założyli firmę o podobnej nazwie - L2Mobile Sp. z o.o. (potem zmieniła nazwę na EL2). - Od konkurencji dowiedzieliśmy się nagle, że prezes naszej spółki jest jednocześnie prezesem innej firmy, o niemal identycznej nazwie, a nasz główny akcjonariusz zasiada w jej radzie nadzorczej. W tym samym czasie z L2Mobile.com odeszli do tej spółki pracownicy i klienci - twierdzi J. Dryndos. Według niego, wcześniej Logotec wywiązywał się z obowiązków akcjonariusza, nie miał żadnych zaległości wobec L2Mobile.com, ale nie wiedział dokładnie, co działo się w firmie.

Reklama
Reklama

Spółka dryfuje

Prezes Wiśniewski ma na ten temat inne zdanie. - Logotec próbował nas oszukać. Za ponad 2 mln zł dostarczył licencję, której spółka nigdy nie wykorzystała, bo rozwiązanie nie działało. Zarząd go nie aktywował. Logotec twierdził, że nie było ku temu podstaw i odmówił zatwierdzenia sprawozdania finansowego. Wtedy zaczęły się problemy spółki. Zaczęła dryfować - tłumaczy.

Już w 2002 r. walne zgromadzenie akcjonariuszy dyskutowało, czy nie zamknąć spółki w związku ze stratami, jakie generowała. Do likwidacji potrzeba było jednak zgody obu akcjonariuszy, a Logotec był przeciw.

- Sugerowano nam, że L2Mobile.com nie ma perspektyw. Wkrótce potem okazało się, że przychody firmy zaczęły skokowo rosnąć - mówi J. Dryndos. Według Logotec, od stycznia do kwietnia 2003 r. przychody L2Mobile.com wynosiły miesięcznie średnio 850 tys. zł. W drugiej połowie roku L2Mobile.com było już tylko tzw. wydmuszką.

Konflikt biznesów

Gdy w 2003 r. na konferencji prasowej prezes Logotec groził, że spółka będzie dochodziła swoich praw na drodze sądowej, W. Wiśniewski zapewniał, że wszystkie zarzuty są bezpodstawne. Uważał, że przyczyna niepowodzenia L2Mobile.com leżała po stronie Logotec, który chciał wykorzystywać spółkę jako jeden z kanałów sprzedaży swoich aplikacji dla urządzeń mobilnych.

Reklama
Reklama

W piątek potwierdził tę wersję. - Wystąpiłem do Logotec z propozycją, że odkupię akcje za 750 tys. zł. Ale prezes Dryndos nie zgodził się. Nie chciał też odkupić pakietu Liberty. Jego nie interesowała esemesowa działalność spółki, tylko to, żeby sprzedawała rozwiązanie Logotec - mówił. Czemu założył spółkę o bardzo podobnej nazwie? - Sądziliśmy, że Logotec w końcu sprzeda nam część L2Mobile.com.

Odzyskać wartość

W 2004 roku prezes Logotec dotrzymał słowa. L2Mobile.com pozwało W. Wiśniewskiego, Macieja Hazubskiego (prezesa dwóch firm z L2 w nazwie), Telerę Holding, a także Artura Cąkałę (wówczas partnera w Innova Capital, funduszu, który jest akcjonariuszem Liberty), Danutę Czajkę (także z Innovy) i samą firmę EL2.

Zarzut to nieuczciwa konkurencja. L2Mobile.com chce odzyskać wartość, którą firma Multis oszacowała na ok. 22 mln zł. Autorzy wyceny prognozowali, że w 2003 r. przychody L2Mobile.com wyniosą 12 mln zł, a potem będą rosły o kilkadziesiąt procent rocznie. W 2006 r. miały wynieść 29,3 mln zł. W tym - 35,1 mln zł. Przychody EL2 są mniejsze, mimo że spółka dwukrotnie została dokapitalizowana. Na początku 2006 r. kupiły ją podmioty związane z Supernovą Capital, które niedawno sprzedały EL2 giełdowemu PPWK za 70 mln zł.

Mimo że to dużo więcej niż domaga się L2Mobile.com, według mecenas Agnieszki Lizer-Klatki, reprezentującej tę firmę, nie należy się spodziewać, że kwota, której domaga się jej klient, zostanie podwyższona.

Poczucie bezpieczeństwa

Reklama
Reklama

Ani EL2, mimo że pozwane przez swoją poprzedniczkę, ani PPWK i giełdowi inwestorzy nie muszą się raczej obawiać skutków procesu toczącego się między dawnymi partnerami w biznesie. Telera zagwarantowała, że weźmie na siebie wszelkie roszczenia wobec EL2 ze strony L2Mobile.com.

- Nie widzę zagrożenia. Wierzę w sprawiedliwość - deklaruje W. Wiśniewski. - To jedyny problem tego rodzaju, jaki mam. A prowadzę różne biznesy już od 25 lat - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama