Wczorajsze posiedzenie rady nadzorczej EuRoPol Gazu zakończyło się ostrą kłótnią między reprezentantami dwóch największych akcjonariuszy firmy - Gazpromu i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa - ustalił "Parkiet". W czasie obrad Rosjanie zakwestionowali taryfy za tranzyt gazu przez Polskę. Zażądali również większego wpływu na strategiczne decyzje zapadające w spółce.
- Stanowisko Rosjan spotkało się ze sprzeciwem strony polskiej i zostało uznane za całkowicie bezpodstawne - powiedział nam Tomasz Fill, rzecznik PGNiG. - W pewnym momencie Alexander Miedwiediew (wiceprezes Gazpromu i członek rady) oświadczył, że w takiej sytuacji rada nadzorcza będzie zajmować się tylko sprawami technicznymi związanymi z bieżącą działalnością spółki, i to w trybie obiegowym. Zastrzegł, że normalne funkcjonowanie rady będzie przywrócone, gdy strona polska zgodzi się na rosyjskie propozycje - powiedziała "Parkietowi" osoba zbliżona do rozmów. - Postawa rosyjskich członków rady prowadzi do impasu we wzajemnych relacjach między akcjonariuszami oraz paraliżu jej prac - uważa Fill. EuRoPol Gaz jest właścicielem polskiego odcinka rurociągu jamalskiego. PGNiG i Gazprom mają po 48 proc. udziałów spółki. 4 proc. należy do Gaz Tradingu.