Reklama

Kapitał z warszawskiej giełdy pomoże zbudować Europę Wschodnią

Warimpex, który w poniedziałek zadebiutuje na warszawskim parkiecie, to pierwsza zagraniczna spółka na GPW z rynku nieruchomości. Wszystko wskazuje na to, że nie ostatnia. Dobra koniunktura branży w Europie Wschodniej skłania firmy z regionu do pozyskania pieniędzy na rozwój od inwestorów giełdowych

Publikacja: 27.01.2007 06:24

Jak wynika z informacji "Parkietu", oprócz zapowiadanego wejścia na warszawski parkiet luksemburskiej Orco Group oraz czeskiego ECM Real Investments, na polskim rynku kapitałowym pojawią się kolejne firmy działające w sektorze nieruchomości.

Nadbałtyckie firmy

idą nad Wisłę

Notowania na GPW kuszą Eesti Ehitus, wiodącą firmę budowlaną w Estonii, zajmującą się również deweloperką. - Planujemy wejście na GPW, ale nie w tym ani nadchodzącym roku. Obecność na polskim rynku kapitałowym jest bardzo interesująca, gdyż Warszawa to znacząca giełda w regionie. Jednak mamy jeszcze środki na rozwój z ubiegłorocznej emisji - mówi "Parkietowi" Andris Hobemagi, dyrektor finansowy spółki. Firma w ubiegłym roku zadebiutowała na giełdzie w Tallinie i zebrała w ofercie publicznej blisko 14 mln euro. Eesti Ehitus to średnia spółka, jej rynkowa wartość wynosi około 140 mln euro. Firma działa głównie w Estonii. Ma też projekty w sąsiedniej Rosji i Łotwie oraz na Litwie, a także, poprzez spółkę zależną Eurocon, na Ukrainie, głównie w Kijowie i we Lwowie.

Chęć wejścia na giełdę w Warszawie zgłasza również litewski Panevezio Statybos Trestas (PST). - Rozważamy wejście na warszawską giełdę, jednak ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Konkretów można oczekiwać jeszcze w tym kwartale - mówi "Parkietowi" Jurate Modeikienie z działu marketingu spółki.

Reklama
Reklama

Jest to najstarsza i największa firma budowlana na Litwie. Działalność PST skupia się głównie w kraju, ale prowadzi też prace w Rosji. Ponadto spółka inwestuje w nieruchomości na rynku litewskim i rosyjskim oraz eksportuje materiały budowlane. Ma również spore doświadczenie na rynku kapitałowym. Od czterech lat firma jest notowana na giełdzie w Wilnie, gdzie kapitalizacja PST wynosi blisko105 milionów dolarów. Atrakcyjność spółki zauważyły już polskie fundusze inwestycyjne. Kilka tygodni temu fundusze z grupy Legg Mason powiększyły stan posiadania w firmie i w efekcie w ich portfelu znajduje się już ponad 6 proc. papierów spółki. Jest to zarazem pierwszy taki przypadek, aby fundusze z Polski miały więcej niż 5 proc. akcji spółki nienotowanej na GPW.

Rynek litewski spekuluje, że jeszcze w I połowie tego roku może dojść do oferty publicznej spółki Hanner, jednego z krajowych deweloperów. - Prawdą jest, że jesteśmy zainteresowani pozyskaniem funduszy z rynku kapitałowego, ale chcemy osiągnąć cel poprzez emisję obligacji, o wartości 10 mln euro, zaplanowaną na początek lutego - wyjaśnia "Parkietowi" Tomas Pauliukonis, dyrektor finansowy firmy. Spółka działa również na Łotwie, Ukrainie i w Rumunii. Eksperci uważają, że firma w tym roku rozszerzy obszar aktywności na Bułgarię. Jak wynika z ustaleń "Parkietu", Hanner interesuje się też możliwością inwestowania w Polsce. Wartość projektów realizowanych przez spółkę to około miliarda euro.

O wejściu na GPW w tym roku kilku spółek działających w branży budowlanej w krajach bałtyckich informował w grudniu dom maklerski Suprema Securities. Przedstawiciele firmy przygotowują kilka przedsiębiorstw z Litwy, Łotwy i Estonii do debiutu na warszawskim parkiecie. Jednak Suprema na razie nie ujawnia ich nazw.

Dobra koniunktura

za Bugiem

Rozwijająca się ukraińska gospodarka oraz drożejące nieruchomości u naszych wschodnich sąsiadów sprawiają, że wiele firm działających na tym rynku angażuje się w nowe przedsięwzięcia. - Prawie każda firma działająca w branży nieruchomości czy budowlanej o budżecie projektów przekraczających 200 mln USD rozważa pierwotną emisję jako metodę pozyskania środków na rozwój - mówi nam Walerij Kiriłko, dyrektor firmy Concorde Development. Część z nich może sięgnąć po kapitał na warszawskiej giełdzie. - Na GPW może się pojawić duża spółka z branży budowlanej, ale nie chciałbym na razie zdradzać jej nazwy. Doradzamy jej Warszawę jako najlepsze miejsce do przeprowadzenia emisji - mówi "Parkietowi" Maksim Szinkarenko z domu maklerskiego Altera Finance. Firma w listopadzie podpisała z warszawską giełdą umowę o współpracy dotyczącej przyciągania ukraińskich spółek na polski rynek kapitałowy. - Przedsiębiorstwa z branży nieruchomości potrzebują pieniędzy, dlatego wybierają się po nie na giełdę. Rozmawiamy z jedną z firm deweloperskich na temat notowań na nadwiślańskim parkiecie, ale nie mogę jeszcze powiedzieć, z którą - mówi Konstantin Lisnyczyj z kijowskiego domu maklerskiego Sokrat Capital.

Reklama
Reklama

Eksperci rynku nieruchomości nad Dnieprem oczekują, że w tym roku najbardziej ciekawym debiutem w branży będzie oferta spółki Karawan. Firma rozważa również możliwość sprzedaży udziałów prywatnym inwestorom. Jak wynika z informacji "Parkietu", ostateczna decyzja ma zapaść w lutym. Jeśli Karawan zdecyduje się na wejście na giełdę, poważnie będzie wówczas rozważany debiut w Warszawie. Spółka inwestuje głównie w centra handlowo-rozrywkowe, działające pod tą samą nazwą. Posiada już dwa w Kijowie i Charkowie, o powierzchni przeszło 86 tys. mkw. Są to największe tego typu obiekty na Ukrainie. Spółka zapowiada w tym roku otwarcie centrum handlowego w Dniepropietrowsku i chce zacząć podobne inwestycje w Odessie i Zaporożu.

Na razie z ukraińskich deweloperów na debiut na zagranicznym parkiecie zdecydowała się spółka XXI Century. Przedsiębiorstwo będące w czołówce branży ukraińskiej w grudniu 2005 r. weszło na alternatywny parkiet londyńskiej giełdy (AIM). Spółka zebrała w ofercie 121 mln USD. Jednak papiery firmy nie są zbyt dobrze wyceniane przez brytyjskich inwestorów. Jak wynika z informacji "Parkietu", m.in. z tego powodu władze firmy rozważają wejście na jeszcze jedną zagraniczną giełdę, w grę wchodzi również GPW. Na pytanie o wejście na nadwiślański parkiet przedstawiciele XXI Century odpowiadają: - To ciekawy projekt, jednak mamy dopiero za sobą debiut w Londynie i na razie wystarczy nam środków na rozwój.

W grudniu na ukraiński parkiet PFTS weszła spółka VK Development, kontrolowana przez Retail Group, operatora sieci supermarketów Velikaya Kiszenya. Do pierwotnej oferty przygotowuje się również lider ukraińskiej branży budowlanej T.M.M., który ofertę przeprowadzi we Frankfurcie.

Boom na nieruchomości w Rosji sprawił, że tamtejsze spółki też wybierają się na giełdę. W ub.r. na parkiecie RTS zadebiutowały: World Trade Center, właściciel centrum konferencyjnego i hoteli, Open Investment oraz Sistema-Gals, część holdingu Sistema, należącego do miliardera Władimira Jewtuszenkowa. - W tym roku oczekujemy wejścia na giełdę kolejnych spółek zaangażowanych w deweloperkę. Część z nich prawdopodobnie zdecyduje się na emisję w Londynie, a debiut w Warszawie to raczej kwestia rozważań teoretycznych niż konkretnych planów - mówi nam Rustam Botaszew, analityk banku inwestycyjnego Aton.

Śladem ECM?

Grudniowy debiut czeskiego dewelopera ECM na giełdzie w Pradze sprawił, że więcej tamtejszych spółek z branży zaczęło myśleć o pójściu tą samą drogą. Nad emisją zastanawia się spółka Lighthouse. - W sprawie oferty nie ma jeszcze decyzji, ale rozważamy taką możliwość - zaznacza Gil Romem, dyrektor finansowy firmy. Twierdzi on, że na razie planowane są tylko notowania w Czechach, ale nie wyklucza w przyszłości debiutu na zagranicznej giełdzie.

Reklama
Reklama

Sprzedaż udziałów inwestorom giełdowym rozważa również czeski oddział holdingu deweloperskiego Africa Israel Investments, który jest notowany w Tel Awiwie. Spółka działająca w Czechach rozważa wejście na giełdę w Londynie i Pradze.

Komentarze

Łukasz Madej

GŁÓWNY ANALITYK RYNKU NIERUCHOMOŚCI W REDNET PROPERTY CONSULTING

Branżę będzie napędzać Ukraina

Reklama
Reklama

Rynek nieruchomości w Europie Wschodniej rozwija się bardzo dynamicznie i można stwierdzić, że lata prawdziwego boomu są dopiero przed nim. Na Ukrainie, gdzie branża wciąż nie jest odpowiednio rozwinięta, buduje się coraz więcej mieszkań, a ich średnie ceny w Kijowie są podobne do warszawskich. Jednak wciąż obserwujemy małe nasycenie sektora, jeśli chodzi o powierzchnię biurową czy handlową. Właśnie te segmenty będą rozwijać się najszybciej i w nie coraz chętniej inwestują zagraniczne spółki. Na większe zainteresowanie Ukrainą może wpłynąć zapowiadane przez rząd zniesienie zakazu na handel ziemią rolną. Branża nieruchomości przeżywa swoje złote lata również w Bułgarii i Rumunii, gdzie z nowymi projektami wchodzą zagraniczne spółki deweloperskie. Z kolei rynek nieruchomości państw nadbałtyckich jest bardziej rozwinięty niż na Ukrainie, w Bułgarii i Rumunii. Na Litwie, Łotwie i w Estonii buduje się już mniej. Jednak firmy budowlane i deweloperskie z krajów nadbałtyckich coraz bardziej angażują się w projekty na Ukrainie i w Rosji oraz w południowej Europie.

Barbara Seidlova

Analityk londyńskiego oddziału ING

Warszawska giełda jest atrakcyjna dla regionalnych deweloperów

W miarę jak branża budowlana w Europie Środkowo-Wschodniej się

Reklama
Reklama

rozwija, coraz więcej firm deweloperskich wybiera się na giełdę. Niejednokrotnie spółki planują debiut również poza rodzimym rynkiem - tak jest w przypadku czeskich ORCO i ECM, które zapowiadają uruchomienie notowań na GPW. Do Warszawy przyciąga je duży rynek, który głównie dzięki polskim funduszom emerytalnym zapewnia ich akcjom dobre wyceny. Spółki z branży są atrakcyjne, bo dobrze zarabiają dzięki zwyżkującym

cenom nieruchomości, które co roku drożały w regionie o 10-15 proc.

Ożywienie w branży jest wynikiem sporego zainteresowania zagranicznych inwestorów instytucjonalnych powierzchnią biurową i terenami pod fabryki. Koniunkturę w budownictwie nakręcały dodatkowo niskie stopy procentowe, dzięki którym kredyt stał się dostępny, również dla zwykłych ludzi,

którzy zdecydowali się na kupno mieszkania. Teraz ceny nieruchomości

nie będą się pięły w górę tak szybko jak do tej pory, bo nasycenie rynku wzrasta. Powoli środek ciężkości będzie się przesuwał w kierunku Rumunii i Bułgarii. Tam konkurencja jest wciąż niewielka, brakuje powierzchni

Reklama
Reklama

biurowej, a marże są wysokie. Lokalne firmy działające w branży

budowlanej mogą również zdecydować się na debiut na krajowej giełdzie. Trudno spekulować, czy trafią też na GPW.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama