Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zaprezentowało kolejne szczegóły dotyczące budowy gazoportu - terminalu do odbioru gazu skroplonego (LNG) w Świnoujściu. Plany zakładają, że do końca tego roku opracowana będzie dokumentacja przedsięwzięcia, przygotowane ma też zostać miejsce pod inwestycję. Kolejne dwa lata zabierze budowa terminalu, przyłączanie go do sieci przesyłowej i rozbudowa systemu gazociągów. Uruchomienie gazoportu i pierwsze dostawy LNG do Polski mają mieć miejsce w 2011 r.
Może być większy
Według najnowszych planów, docelowo przepustowość terminalu może wynieść nawet 7,5 mld m sześc. gazu rocznie. Wcześniej mówiło się raczej o 5 miliardach. Niewykluczone, że zmiana jest związana z opisywanymi przez "Parkiet" możliwościami nadania terminalowi charakteru regionalnego. Na początku stycznia PGNiG zaproponowało, aby z gazoportu mogły korzystać też inne kraje nadbałtyckie.
Terminal będzie powstawał etapowo. W pierwszej fazie projektu (do 2011 r.) przepustowość gazoportu ma wynieść 2,5 mld m sześc. surowca rocznie. Na tym etapie nie jest przewidywana budowa własnej floty statków przystosowanych do transportu LNG. Większość gazu będzie pozyskiwana w ramach umów długoterminowych (zawieranych na co najmniej 10 lat), z dostawami do terminalu. LNG ma przypływać do Świnoujścia z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Jednym z potencjalnych dostawców jest firma Sonatrach. Przed tygodniem Polskę odwiedziła delegacja przedstawicieli algierskiego rządu oraz państwowego Sonatrachu. Algierczycy potwierdzili wolę współpracy w zakresie dostaw LNG. PGNiG zastrzega, że to niejedyny partner, z którym rozmawia.
Udziały dla innych