Famur, wiodący światowy producent maszyn i urządzeń górniczych, zamierza w tym roku zwiększyć udział sprzedaży eksportowej w obrotach. W ubiegłym roku wpływy z zagranicznych rynków wyniosły 233 mln zł, czyli około 38 proc. łącznych przychodów. Katowicka firma sprzedała obudowy ścianowe i kombajny dla czeskiej Grupy OKD za 53,2 mln zł. Famur aktywnie handlował też z rosyjskim koncernem Siewierstal (wartość umów przekroczyła 60 mln zł). - Nie mamy żadnych wątpliwości, że docelowo większość obrotów będziemy realizować za granicą - zapowiada Waldemar Łaski, wiceprezes spółki.
Famur zawarł wczoraj umowę z meksykańską firmą Minera Carbonifera Rio Escondido o wartości 12,65 mln USD (około 37,5 mln zł). Przedmiotem kontraktu jest dostawa 137 sekcji zmechanizowanej obudowy ścianowej. - W walce o to zlecenie pokonaliśmy uznanych konkurentów. Rynek meksykański i bliskość Stanów Zjednoczonych mogą okazać się kolejnym kierunkiem rozwoju naszej firmy. To na pewno nie jest ostatni kontrakt eksportowy Famuru w tym roku - deklaruje W. Łaski. W umocnieniu pozycji na zagranicznych rynkach spółce pomaga zależna firma Famur International Trade.
Producent maszyn liczy też na dalszą poprawę koniunktury w krajowej branży górniczej. Łączna wartość inwestycji do 2010 roku, zadeklarowanych przez największe krajowe kopalnie, wynosi ponad 7 mld zł.
Spółka podtrzymuje plany przejęć zarówno w kraju, jak i za granicą. - Zapowiadane transakcje na pewno będą sfinalizowane w tym roku. Więcej szczegółów nie możemy podać - mówi Wojciech Wrona, wiceprezes Famuru. Jego zdaniem, pieniądze na przejęcia będą pochodzić ze środków własnych spółki.
Katowicka grupa zarobiła na czysto w 2006 roku blisko 108 mln zł. To o 40 mln zł więcej niż rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wzrosły o ponad 79 proc., do 607,6 mln zł (tak znaczący wzrost to głównie efekt przejęcia spółki Pioma). Ubiegłoroczna jednostkowa sprzedaż Famuru była mniejsza o 57 mln zł niż w 2005 roku. - Wpływ na to miało przesunięcie realizacji części kontraktów na bieżący rok - wyjaśnia W. Łaski. Jego zdaniem, firma dba głównie o utrzymanie wysokiej rentowności.