Reklama

Obrona wsparcia

Publikacja: 06.03.2007 08:00

Wczorajsza sesja swoim przebiegiem przypominała czwartkowy dzień notowań w USA. Słaby początek i późniejsze odrobienie części strat wywołało nadzieję na odbicie. Piątek pokazał, że nadzieje te były płonne. Czy na naszym rynku będzie podobnie? Jest szansa,

że tu będzie inaczej i wzrost

nie skończy się tylko na jednym popołudniu, ale potrwa nieco

dłużej.

Zaczęło się od mocnego tąpnięcia na otwarciu. Szybko do głosu doszli łapacze dołków. Trudno im się dziwić. W końcu już na początku sesji skala przeceny była znaczna i pewnie część z nich po prostu sądziła, że o wiele więcej już rynek nie spadnie. Innym czynnikiem, który aktywizował popyt, był fakt bliskości poziomu dołka z początku stycznia br. Jak zapewne czytelnicy wiedzą, moim zdaniem jest to dość ważne wsparcie, które potencjalnie mogło zatrzymać przecenę (ciekawe, na jak długo?). Jak widać, nie tylko moim zdaniem, skoro na dzisiejszej sesji pojawiło się sporo nowych pozycji. W szczytowym momencie mieliśmy 3000 nowych kontraktów, licząc od poziomu pierwszych transakcji. W trakcie wzrostu cen, jaki wystąpił po 14:00, LOP zaczęła spadać, ale nie na tyle mocno, by wszystkie nowe pozycje uciekły (została połowa powstałych tego dnia pozycji).

Reklama
Reklama

W trakcie sesji wprawdzie doszło do naruszenia wspomnianego wsparcia, ale podaż nie była już tak silna. Sygnał do odbicia dała TPS. Gdy reszta rynku notowała silne spadki, cena telekomu powoli się wznosiła. O plusach oczywiście nie było mowy, ale wielkość spadku względem piątkowego zamknięcia powoli malała. Później w jej

ślady poszły także inne spółki,

jak choćby PKN. Notowania zakończyły się zaliczeniem maksimum dnia.

Co po takiej sesji można powiedzieć? Odbicie cieszy, ale wiele bym nie stawiał, na to, że przerodzi się to w silne odreagowanie. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, w trakcie zwyżki spada LOP. Tym samym widać, że nowe pozycje były otwierane głównie z myślą o krótkim terminie. Kilka "hazardów" wiosny nie czyni. Do większego wzrostu trzeba poważniejszego kapitału chcącego powalczyć z podażą, a taki chyba w tej chwili się nie znajdzie.

Obrona wsparcia z technicznego punktu widzenia jest dobrym

sygnałem, ale to jeszcze

Reklama
Reklama

nie oznacza, że spadki się skończyły. Wsparcie może jedynie zatrzymać przecenę na jakiś czas. Na razie niczego więcej niż kilka dni odpoczynku bym się nie

spodziewał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama