Reklama

Sprzedaż biopaliw nie będzie bardziej zyskowna

Resort finansów nie przyjmuje argumentów wicepremiera A. Leppera w sprawie zwiększenia ulgi akcyzowej na biopaliwa. Przygotowuje program wsparcia tego rynku

Publikacja: 08.03.2007 07:18

Ekspertyzy przedstawione przez wicepremiera Andrzeja Leppera zawierają fundamentalne błędy, powiedziała wczoraj minister finansów i wicepremier Zyta Gilowska. W ten sposób odniosła się do opinii prawników o możliwości zwiększenia ulgi akcyzowej na biopaliwa, które dzień wcześniej zaprezentował A. Lepper. Minister rolnictwa twierdził, że możliwe jest zwiększenie "rabatu" do 1,88 zł za każdy litr biokomponentu dodawanego do oleju napędowego i benzyny. Dodaje, że nie narazimy się na zarzuty udzielania niedozwolonej pomocy publicznej producentom biopaliw. Od stycznia ulga na ekologiczne domieszki do diesla wynosi 1 zł/l, a do benzyny 1,5 zł/l, co spowodowało, że produkcja biopaliw stała się nieopłacalna.

Naginanie unijnego prawa

Zdaniem Z. Gilowskiej, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW), które przygotowało projekt rozporządzenia zwiększającego ulgi akcyzowe, bezzasadnie chce wprowadzić dwie stawki akcyzy w obrębie jednego produktu. Biopaliwa składają się z tradycyjnego paliwa i biokomponentu. Resort kierowany przez A. Leppera uważa, że dopuszczalne jest, by innym podatkiem obarczyć np. 80 proc. tradycyjnego diesla, a innym 20-procentową domieszkę "bio" w biodieslu. Tymczasem resort finansów i część prawników uważa, że byłoby to obejście unijnego prawa. - Tylko końcowy produkt, jakim jest biodiesel lub benzyna z domieszką bioetanolu, jest przedmiotem opodatkowania i ewentualna ulga odnosić się może do tego paliwa w całości - tłumaczyła wczoraj Z. Gilowska.

Rząd wspiera producentów

Jednocześnie Zyta Gilowska zapewniła, że rząd wspiera rynek biopaliw. Zaznaczyła jednak, że wsparcie dotyczy produkcji biokomponentów, ale nie sprzedaży paliw z ich domieszką. Jej zdaniem, na niskich stawkach akcyzy od biopaliw, jakie obowiązywały jeszcze w 2006 r., mogły dobrze zarobić firmy, które zajmują się wyłącznie mieszaniem (blendingiem) paliw tradycyjnych z biokomponentami i później obrotem nimi. Przy czym "eko-domieszki" niekoniecznie pochodziły z polskiej produkcji, a ich użycie nie przyniosłoby korzyści krajowemu rolnictwu - co jest jednym z celów rozwoju rynku biopaliwowego. Tak działo się, zdaniem wicepremier, z wytwarzanymi z rzepaku estrami metylowymi. W ub. r. sprowadzono do Polski ponad 150 tys. ton tego biokomponentu. Jedną ze spółek, które na razie zajmują sie wyłącznie blendowaniem biopaliw z importowanych biokomponentów, jest giełdowy Skotan.

Reklama
Reklama

Z. Gilowska dodała, że trwają prace nad rządowym programem wsparcia rynku biopaliw, który będzie gotowy w ciągu 2-3 tygodni. Zapowiedziała ulgi w podatku dochodowym dla producentów biokomponentów oraz subsydiowanie produkcji głównie rzepaku.

Spółki liczą na Leppera

Z powodu mniejszych ulg akcyzowych na biopaliwa obowiązujących od początku roku produkcję estrów metylowych wstrzymała Rafineria Trzebinia (z grupy Orlenu), a giełdowy Elstar Oils do tej pory jej nie rozpoczął. Po jednodniowym wzroście kursów spółki działające lub zapowiadające rozpoczęcie działalności w branży biopaliwowej wczoraj spadały. Aleksander Rysiewicz, dyrektor finansowy Elstaru Oils, uważa, że wprowadzenie w życie przepisów przygotowanych przez MRiRW przyspieszy rozwój rynku biopaliw. Jego zdaniem, aby ulga akcyzowa na biodiesla spełniała swoją rolę, czyli zachęcała do stosowania domieszek estrów, musiałaby wynieść około 1,5 zł/l. - Ten poziom, przy obecnych cenach ropy, zapewniłby firmom produkującym i sprzedającym to biopaliwo około 10 groszy zarobku na litrze - mówi A. Rysiewicz.

Komentarz

Michał Chmielewski

"Parkiet"

Reklama
Reklama

Wsparcie potrzebne wszystkim Samo wsparcie wytwórców biokomponentów i rolników to za mało, by rynek biopaliw w Polsce ruszył. Bo cóż z tego, że będą zachęty do pro-dukcji, skoro nie będzie odbiorców. A tych do kupowania można prze-konać tylko w jeden sposób - dając im dodatkowo zarobić. Oczywiście, w tym roku pojawi się tzw. Narodowy Cel Wskaźnikowy, który wymusza stosowanie minimalnych ilości biokomponentów w produkcji paliw. Ale jak pokazuje przykład Niemiec, minimalne poziomy to za mało, by utrzymać bardziej opłacalną produkcję rolną (to jeden z celów rozwoju biopaliw w UE). Dlatego tamtejsze ministerstwo rolnictwa też optuje za zmianami podatkowymi podobnymi do tych, które proponuje A. Lepper.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama