Reklama

Chcemy wolnej energii, ale na czas nie zdążymy

Jest już za późno na to, abyśmy od 1 lipca wprowadzili w Polsce konkurencyjny rynek w energetyce - uważają eksperci z branży

Publikacja: 09.03.2007 08:11

Nie jesteśmy gotowi na otwarcie rynku energii elektrycznej, które ma nastąpić już za niecałe cztery miesiące, czyli 1 lipca - uważają eksperci z branży. - Pełne uwolnienie sektora powinno nastąpić do połowy roku. Tymczasem my będziemy dopiero na początku tej drogi - uważa Krzysztof Żmijewski, były prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, obecnie Przewodniczący Społecznej Rady Konsultacyjnej Energetyki.

Co trzeba zrobić?

Zgodnie z unijnymi wymogami, do połowy roku spółki, które zajmują się dystrybucją i obrotem energią elektryczną, powinny te działalności rozdzielić. Chodzi o to, aby utworzyć niezależnych Operatorów Systemów Dystrybucyjnych. Mają oni świadczyć swoje usługi na konkurencyjnych zasadach. Problem w tym, że rząd dotychczas nie określił, w jaki sposób OSD można będzie wydzielać.

Resort gospodarki uważa, że wszystko może odbyć się w oparciu o obowiązujące obecnie przepisy. Ministerstwo skarbu, które sprawuje nadzór właścicielski nad dwunastoma z czternastu działających w Polsce dystrybutorów, chciało dotychczas, aby sposób wydzielenia OSD określić w nowych przepisach. Pojawiają się głosy, że mogłyby one zostać określone w nowelizacji prawa energetycznego. Coraz więcej wskazuje na to, że nowych przepisów nie będzie. Z MSP płyną sygnały, że jeszcze w tym miesiącu minister skarbu Wojciech Jasiński może podpisać dokumenty potrzebne do tego, aby spółki zaczęły wydzielać operatorów.

To nie koniec zmian

Reklama
Reklama

Do 1 lipca trzeba rozdzielić umowy o dystrybucję i sprzedaż podpisywane przez zakłady energetyczne z odbiorcami. Wątpliwe jednak, abyśmy już od połowy roku otrzymywali oddzielne faktury. Największe spółki mające po kilka milionów klientów nie dysponują odpowiednimi systemami informatycznymi.

Co więcej, nikt nie wie, jak zachowają się ceny energii. Na razie jest ona u nas najtańsza w całej UE. Mimo to Polacy wydają na rachunki za prąd większą część swoich dochodów niż inni mieszkańcy UE. - W przyszłości jej ceny będą rosły, co wynika m.in. z konieczności zmniejszania emisji gazów i promowania energii ze źródeł odnawialnych - uważa wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama