Piotr Kardach, który w środę zastąpił odwołanego prezesa Michała Danielewskiego, zapowiada gruntowną restrukturyzację spółki. Zmiany polegać mają na zmniejszeniu (poprzez konsolidację) grupy kapitałowej, radykalnym cięciu zatrudnienia w obszarach administracyjnych. Nie obędzie się bez dodatkowych rezerw. Sygnity prawie na pewno nie uda się wypracować zapowiadanej na 2008 r. rentowności operacyjnej na poziomie 8 proc.