Reklama

Policja węszy wokół kontraktu Arcusa z Pocztą Polską

Cena emisyjna akcji Arcusa sprzedawanych w ofercie publicznej może być bliska maksymalnej

Publikacja: 25.08.2007 10:03

Umowa na dostawę przez Arcusa do Poczty Polskiej 995 urządzeń frankujących (służą do obsługi korespondencji masowych) została podpisana jeszcze we wrześniu 2005 r. Kontrakt miał istotne znaczenie dla wyników informatycznej spółki. Zapewnił jej 23 proc. rocznych przychodów, które w 2005 r. wyniosły 103 mln zł.

Szukanie haków

Zlecenie na zakup frankownic było jednym z ostatnich sygnowanych przez kierownictwo Poczty, na czele której stał kojarzony z lewicą Tadeusz Bartkowiak. Od grudnia stery w spółce przejął Zbigniew Niezgoda, który nie ukrywał, że gruntownie prześwietli wszystkie duże umowy zawierane przez poprzednika.

Latem 2006 r. Poczta skierowała kilka zawiadomień do prokuratury. Materiały trafiły do Komendy Rejonowej Policji Warszawa Śródmieście. - Potwierdzam, że prowadzimy postępowanie w sprawie działania na szkodę Poczty Polskiej oraz zakupu maszyn frankujących - powiedział Tomasz Oleszczuk, oficer prasowy komendy.

Postępowanie w sprawie oznacza, że policja dopiero gromadzi materiał dowodowy, na podstawie którego można stwierdzić, czy zdarzenie nosi znamiona przestępstwa.

Reklama
Reklama

Policja przesłuchuje świadków

- Przyznaję, że jeden z naszych pracowników był w czerwcu tego roku przesłuchiwany przez policję na okoliczność przetargu z 2005 r. - oznajmił Witold Czyżewski, prezes Arcusa.

Z naszych informacji wynika, że zeznania w tej sprawie składał również przedstawiciel spółki Grand, która jest inwestorem strategicznym giełdowego Kompapu. Grand startował w przetargu, którego zwycięzcą okazał się Arcus.

Nie wiadomo, kiedy policja zakończy prace. - Musimy przesłuchać wszystkie osoby zaangażowane w przetarg i przejrzeć duże ilości dokumentów - mówił rzecznik. Nie chciał ujawnić, czy na podstawie już zgromadzonych dowodów można stwierdzić, czy przetarg odbył się z naruszeniem prawa.

Ostatni dzień zapisów

Jeszcze tylko w poniedziałek inwestorzy mogą zapisywać się na 2,5 mln nowych akcji informatycznej spółki (z tego 1,5 mln walorów przeznaczonych jest dla dużych graczy) sprzedawanych w ofercie publicznej. - Jesteśmy zadowoleni z przebiegu spotkań z inwestorami finansowymi. Trwają dość długo, co może świadczyć, że fundusze są zainteresowane naszymi papierami - stwierdził przedstawiciel warszawskiego przedsiębiorstwa.

Reklama
Reklama

Inwestorzy zapisują się na akcje Arcusa, składając zlecenia po cenie z przedziału 14,5-17 zł. Dopiero na podstawie zebranych dyspozycji, za pomocą systemu informatycznego GPW, zostanie wyznaczona ostateczna cena emisyjna. - Mamy przesłanki, by sądzić, że akcje będą sprzedawane po maksymalnej cenie z widełek - podsumował przedstawiciel Arcusa.

Firma zakłada powolny wzrost zysku

Firma, zajmująca się dostawą zintegrowanych systemów służących do zarzą-

dzania dokumentami i korespondencją masową chce

pozyskać ze sprzedaży 2,5 mln akcji maksymalnie 42,5 mln zł (brutto). Nowe papiery będą stanowiły jedną trzecią podwyższonego kapitału.

Debiutant wyda pieniądze na akwizycje (27,5 mln zł) i rozwój organiczny.

Reklama
Reklama

W 2006 r. Arcus miał 7,1 ml zł zysku netto i 87,4 mln zł przychodów. Prognozy informatycznej spółki na 2007 r. zakładają wzrost zysku netto do 7,5 mln zł, a przychodów do 104,4 mln zł.

Witold Czyżewski, prezes

Arcusa, nie przewiduje, żeby

spółka

miała

Reklama
Reklama

kłopoty

ze sprzedażą akcji

w ofercie.

fot. W. Wasyluk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama