Indeksy giełd akcji szły w piątek w górę, bo inwestorzy ostrzyli sobie apetyty przed wystąpieniem Bena Bernanke, szefa banku centralnego USA, i prezydenta George?a W. Busha. Obaj są zaniepokojeni już odczuwalnymi skutkami kryzysu na rynku nieruchomości, z powodu niespłacania kredytów hipotecznych przez coraz większą liczbę Amerykanów. Bush chce ich chronić przed utratą domów, a Bernanke gospodarkę. Szef Fedu oświadczył, że w razie konieczności bank jest gotowy znowu ciąć stopę dyskontową. Wkrótce może zostać zredukowana najważniejsza - stopa funduszy federalnych.