Relpol, producent przekaźników i gniazd wtykowych, wyemituje w ramach kapitału docelowego 131 tys. akcji serii F (tj. 14,99 proc. kapitału zakładowego) po 19 zł. Papiery obejmie największy akcjonariusz spółki Piotr Wiaderek, który obecnie kontroluje 26 proc. walorów. Dzięki tej operacji do kasy firmy wpłynie 2,49 mln zł.
W piątek papiery Relpolu kosztowały 153,6 zł, a więc ponad osiem razy więcej od proponowanej ceny emisyjnej. Skąd taka różnica? - Emisja akcji serii F zostanie przeprowadzona po ustaleniu prawa poboru do walorów serii E (15 października - przyp. red.). 19 zł za walor odpowiada cenie, gdyby powyższa operacja miała miejsce już dzisiaj - mówi Mariusz Wróbel, prezes Relpolu. Podkreśla, że gotówka od P. Wiaderka szybko trafi do firmy. - Wydamy ją głównie na inwestycje w park maszynowy - dodaje prezes.
Jednocześnie Relpol przygotowuje się do podwyższenia kapitału w drodze emisji walorów serii E. - Prospekt jest już złożony w Komisji Nadzoru Finansowego. Liczymy, że do połowy grudnia zamkniemy temat oferty - informuje szef firmy. Przypomnijmy, że Relpol planuje pozyskać ponad 52 mln zł brutto z emisji 8,73 mln akcji. Papiery będą sprzedawane po 6 zł. Pieniądze trafią m.in. na przejęcia.
- Rozmowy w tej sprawie już prowadzimy, ale za wcześnie na podawanie szczegółów - ucina M. Wróbel. Prezes przyznał, że na razie producent przekaźników nie przeprowadza inwestycji giełdowych, które wcześniej zapowiadał (miał na to nawet linię kredytową).
Szef firmy ocenia, że trzeci kwartał tego roku można uznać za w miarę udany. - Jest lepiej niż w analogicznym okresie przed rokiem - deklaruje Mariusz Wróbel. Druga połowa roku jest jednak zawsze lepsza dla spółki. Po I półroczu grupa Relpolu zarobiła 1,32 mln zł netto, przy 46 mln zł sprzedaży.